Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Świat Awkilonu - Krasnoludy, tom 5. Tiss z Bractwa Tarczy - recenzja

  Dzięki wydawnictwu Egmont wracamy do rozległego świata Awkilonu i do krasnoludów z Bractwa Tarczy. Krasnoludy to jedna z dominujących cywilizacyjnie ras, która jednocześnie stoi w obliczu nieustannych najazdów ze strony krwiożerczych ogrów i orków, jak również doświadcza zachłanności ludzi.  W piątym już tomie przygód tej rasy poznajemy Tiss, córkę Brahma - renomowanego wojownika, kapitana straży Bractwa Tarczy. Pomimo odwiecznej tradycji nieprzyjmowania kobiet do armii w jej rodzinnym mieście, Tiss, po tragicznym incydecnie z młodszym bratem, postanawia przełamać te bariery i spełnić swoje pragnienie o karierze w wojsku i wykazania się przed oczyma ojca. Autorzy świata Akwilonu - Jean-Luc Istin i Nicolas Jarry - mistrzowsko go kreują, wypełniając bogatymi detalami i historiami. Ich talent w tworzeniu pełnych napięcia scenariuszy jest wyraźnie widoczny, a opowieść Jarry’ego o Tiss staje się inspirującym manifestem siły i determinacji. Przez cały komiks czytelnik jest wciągany w wir e

Avengers: Powrót gwiezdnego piętna - recenzja - egmont

 


Seria Avengers w wykonaniu Jasona Aarona to istny wyścig jeżeli chodzi o tempo wydarzeń i przemiał tematów. Nie oszukujmy się praktycznie każdy kolejny tom to nowe wyzwanie zupełnie z innej beczki, a wiązały je pojedyncze elementy. I to nawet nie elementy dotyczące tych wydarzeń a bardziej z życia bohaterów. Nie przeszkadzało mi to w żadnym razie. Komiksy te oceniałem nawet dobrze, w końcu dawały mi to czego chciałem – akcji i szybkiej rozrywki.

Ale jak Avengers kolejny raz ruszają w kosmos to czułem, że coś pójdzie nie tak i się zrypie. Drużyna ta totalnie nie pasuje do kosmicznego motywu. I widać to było w trakcie czytania historii. Pojawia się tutaj tyle głupotek i elementów z czapy, że nawet na historie superbohaterskie to już za dużo. Przytoczę tu chociażby Ghost Ridera kradnącego deskę Silver Surferowi czy Blade przemieniający się w Man Thinga. A to tylko dwa przykłady. Również finał historii jest wyjęty z czapy i  decyzje niektórych postaci są nielogiczne i dziwne patrząc na ich dotychczasowy tok myślenia. Jedynym plusem jak dla mnie jest kontynuacja motywu Iron Mana w przeszłości. Ale to niestety zaledwie ułamek całego tomu.

„Powrót gwiezdnego piętna” niestety zaskoczył mnie w złym tego słowa znaczeniu. Mam nadzieję, że kolejne tomy będę mógł ocenić lepiej.

 [Współpraca reklamowa] Komiks został przekazany bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Egmont, Wydawnictwo Egmont nie miało wpływu na kształt mojej opinii. Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępniony do recenzji tom.

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń