Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Star Wars – Jango Fett: Szlak straconej nadziei - recenzja

 „Szlak straconej nadziei” to komiks, który pokazuje Jango Fetta w formie, jakiej dawno nie widzieliśmy. Historia rozgrywa się przed wydarzeniami z „Ataku Klonów” i szybko wrzuca czytelnika w świat intryg, skradzionych artefaktów i politycznych napięć. Jango z łowcy nagród staje się tu celem, a to od razu podnosi tempo i tworzy ciekawy punkt wyjścia do całej opowieści. Scenariusz Ethana Sacksa jest prosty, ale dobrze ułożony. Mamy dynamiczne sekwencje walk, pościgi, ale też momenty, w których widać, że życie łowcy nagród to nie tylko blaster i zbroja. Komiks stara się pokazać Jango jako postać bardziej złożoną — nieprzesadnie, ale na tyle, by lektura była bardziej angażująca. Całość uzupełniają rysunki Luke’a Rossa i Willa Slineya. Kadry są czytelne, dobrze skomponowane, a styl świetnie oddaje klimat klasycznych historii ze świata Star Wars. Dużym plusem jest również to, że mimo znanych postaci komiks nie wydaje się przewidywalny. Zdrady, zmieniające się sojusze i szybkie zwroty ...

Amazing Spider-Man. Porwana sieć. Tom 12 - recenzja


 

Kindred, został pojmany po ciężkiej walce, jest zdany na łaskę Normana Osborna i Wilsona Fiska. Jednak każdy z nich ma wobec niego inny cel. Natomiast pokonanie Zjadacza grzechów spowodowało, że wchłonięte przez niego grzechy wróciły do swych “właścicieli”. Spowodowało to powrót dawnych antagonistów i złoczyńców, w tym Pana Negatywa.


Seria Amazing Spider-Man z serii Marvel Fresh w kolejnych tomach zaczyna serwować mi pełną amplitudę nastrojów. Tom 11 był pełen akcji, zaciekawił mnie i zaskoczył. Tom 12 teoretycznie kontynuuje i rozwija rozpoczęte już wątki. Jednak są one mocno przegadane, emocjonalne i statyczne. Brakuje mi tutaj równowagi, akcji jest niewiele i nie robi takiego wrażenia jak w poprzednich tomach. Owszem podjęte decyzje, dialogi czy ruchy postaci rzucają nam światło na to czego możemy się spodziewać w przyszłości i pokazują, że przed nami jeszcze wiele atrakcji. Niestety, sposób w jaki to przedstawiono zdecydowanie zawodzi.


Bardzo brakuje mi Kindreda, stał się tłem wydarzeń. Mam świadomość, że ma to znaczenie dla fabuły, jednak nie wprowadzono nikogo, kto zająłby jego miejsce i zwrócił uwagę czytelników. Rolę taką ma do odegrania zapewne Martin Li, jednak jak narazie jak dla mnie zawodzi. 


“Spider-Man: Porwana Sieć” wprowadza wiele ważnych elementów, które zapewne wpłyną na fabułę serii. Niestety, są one przedstawione w taki sposób, że zanudzają czytelnika, zachwiana jest równowaga między dialogami a akcją, a po schwytaniu Kindreda brakuje nam ciekawego antagonisty, który utrzymałby dobre tempo poprzednich tomów.


Współpraca reklamowa] Komiks został przekazany bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Egmont, Wydawnictwo Egmont nie miało wpływu na kształt mojej opinii. Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępniony do recenzji tom.

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń