"W nawiedzonym zamczysku" Jan Łada

 



    Jak wiadomo nic tak nie zachęca jak zakazany owoc a skoro książki Jana Łady w czasach PRL-u były zakazane to nie mogłam się oprzeć. „W nawiedzonym zamczysku” to powieść, która najbardziej wpisuje się chyba w fantastykę historyczną. Akcja osadzona jest na Wołyniu w latach 1633-1635. Znajdziemy tu mnóstwo odniesień do faktycznych wydarzeń historycznych, ale także magię w umiarkowanych ilościach.

    Głównym bohaterem jest przedstawiciel rodu Miśniakowskich – Kazimierz. Postać ta idealnie wpisujący się w pojęcie rycerza na białym koniu, któremu towarzysze niewinna dama -  Hania Turobojska. Niestety oboje należą do zwaśnionych rodów, przez co ich miłość przypomina nieco tragiczną historię Romea i Julii. Przyznać trzeba, że wątek romantyczny jest nieco mdły jednak nie przeszkadza to w odbiorze całości. Zdecydowanie ciekawsze są postacie drugoplanowe jak Motra i Walek.

    Akcja powieści toczy się bardzo szybko a książkę przyjemnie się czyta. Jest ona napisana starym językiem, który nie utrudnia odbioru, ale nadaje piękny i plastyczny charakter. W tym miejscu warto zaznaczyć podobieństwo do trylogii Sienkiewicza.

    Moim zdaniem największym plusem tej powieści jest to, że można w niej znaleźć ciekawe opisy starych obrzędów i wierzeń podane w ciekawej formie. Do tego upiory, wilkołaki, duchy i przepis na wciągającą mieszankę mamy gotowy.

    Książka tak jest jak najbardziej godna polecenia tym bardziej, że została świetnie przeredagowana na bardziej przystępny język.

Dziękujemy za zaufanie Wydawnictwu Zysk i S-ka.

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń