Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Świat Akwilonu. Magowie, tom 2: Eragan. Recenzja

  No, to po raz kolejny udajemy się do Świata Akwilonu! Przyznam, że przegapiłem tom 1, więc “Eragan” to moje pierwsze zetknięcie się z serią “Magowie”. W tomie 2 serii głównym bohaterem jest młody czarodziej o imieniu Eragan, który, mimo swojej niecierpliwości i lekkomyślności, emanuje autentycznością. Jego niebezpieczne eksperymenty z magią prowadzą do kolejnych przygód, które w finale zaskakują swoją konkluzją. Śledzimy losy Eragana i jego towarzyszy, którzy wyruszają do siedziby Zakonu Cieni, co zwiastuje wiele niebezpieczeństw i tajemnic. Jednym z mocnych punktów tej części jest szczegółowe wprowadzenie do magicznych run, co nadaje światu przedstawionemu większą głębię i wiarygodność. Niemniej jednak, niektóre wątki fabularne wydają się być powielaniem schematów znanych z innych serii, co może nieco osłabić świeżość tej historii (Nicolas Jarry, który w “Krasnoludach” nieraz sięga do długich partii opisowych tutaj jest jednak nieco bardziej powściągliwy). Eragan, mimo wszystko, jak

"Pustynny książę" Peter V. Brett

 


    „Pustynny książę” to pierwszy tom Cyklu Zmroku. Stanowi on kontynuację wydarzeń opisanych w Cyklu Demonicznym. Sam autor podkreśla, że z powodzeniem można czytać Cykl Zmroku bez znajomości Cyklu Demonicznego, na który składa się aż 10 części. I faktycznie najważniejsze informację zostają szybko powtórzone i przypomniane. Nie bez znaczenia jest fakt, że na końcu książki mamy dodatek, w którym wyjaśniono znaczenie niektórych pojęć i nazw. Jest też Grymuar runów i demonów, mapa Thesy i Krasji oraz uproszczone drzewo genealogiczne Ahmanna Jardira. Wszystko to okazuje się bardzo przydatne, jeżeli miało się dłuższą przerwę w czytaniu lub gdy dopiero poznajemy twórczość Petera V. Bretta.

    Akcja powieści zaczyna się jakieś 15 lat po zwycięstwie w Sharak Ka. Po wielu latach spokoju Zakątek Rębaczy rośnie w siłę. Niektórzy, bezpieczni dzięki wielkim runom, nigdy nie widzieli otchłańca. Dokonania Arlena brzmią jak wymysły Minstreli a niebezpieczeństwo zdaje się być przesadzone. Dzieci bohaterów Pierwszej Wojny mierzą się z wyzwaniem, aby dorównać swym rodzicom. Wśród nich jest Olive vah Ahmann am'Leesha am' Zakątek i Darin Bales. Kiedy Otchłań pragnie zemsty i niespodziewanie wyciąga po nich swe szpony muszą odnaleźć w sobie siłę i determinację, aby poprowadzić ludzi do kolejnej walki.

    Po „Pustynnego księcia” sięgnęłam niedługo po ponownym przeczytaniu Cyklu  Demonicznego, a więc na świeżo. Wydarzenia zostają opisane z perspektywy Olive, córki Leeshy i Jardira oraz Darina, syna Arlena i Renny. Bardzo spodobało mi się to, że od pierwszych stron miałam wrażenie jakbym wróciła do znajomego miejsca i spotkała się z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Znajomość Cyklu Demonicznego sprawiła, że z łatwością i przyjemnością zanurzyłam się w opisywane wydarzenia. Olive, Darin i Selen szybko zaskarbili sobie moją przyjaźń. Ciekawi i wielowymiarowi bohaterowie to chyba największy plus obu Cykli. Każdy kto miał styczność z Cyklem Demonicznym zdaje sobie sprawę z tego jak złożona i wielowątkowa jest fabuła stworzona przez Petera V. Bretta. „Pustynny książę” jest dla mnie zapowiedzią i nadzieją na wiele tomów wspaniałej przygody i nieprzewidywalnej akcji. Z niecierpliwością czekam na kolejne części i z czystym sumieniem polecam wszystkie książki Petera V. Bretta.

Dziękujemy Wydawnictwu Fabryka Słów za zaufanie.

Zobacz również:
- "Malowany człowiek" Peter V. Brett

 

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń