Przejdź do głównej zawartości

Polecane

,,Jak Nakarmić Smoka” - Piotr Gociek - recenzja

 Piotr Gociek jest dziennikarzem, który znany jest przede wszystkim z publikowania swoich prac w tygodnikach "Uważam RZE" i "Do Reczy". Tym razem dostajemy do rąk jego książkę... z wierszykami dla dzieci. "Jak nakarmić smoka" to książka, która z pewnością przypadnie do gustu dzieciom w każdym wieku. Zbiór wierszy, które zostały w niej zawarte, to solidnie napisane opowieści, pełne zaskakujących i zabawnych elementów. Autor książki inspirował się tradycją Jana Brzechwy i Juliana Tuwima, tworząc dzieło, które z pewnością przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom dobrej literatury dla dzieci. Wiersze zawarte w książce są pełne humoru i zaskakujących zwrotów akcji. Czytelnik będzie mógł dowiedzieć się, jak świętuje Dzień Borsuka kruk, co stanie się z osobą, która marnuje wodę, oraz co kryje się za tajemniczym ogrodem ZOO-nie-logicznym. Książka zawiera również wiersze o smokach i smartfonach, które na pewno... przykują uwagę dzieci i rodziców. Pomimo tego,

Avengers: Bez drogi do domu - EGMONT

 


Każda historia, każde wydarzenie ma swoje konsekwencje. Nie inaczej jest w superbohaterskim świecie wykreowanym przez ekipę Marvela. Wydawałoby się, że sprawa z „Avengers: nie poddamy się” jest już definitywnie zakończona.

Jak się jednak okazuje, to wcale nie jest prawda. W trakcie wydarzeń we wspomnianym evencie doszło do sytuacji, która spowodowała powstanie nowego zagrożenia. Nyx, Pani mroku i ciemności uwolniła się z okowów i planuje wprowadzić swoje zasady. Wraz ze swoimi dziećmi rozpoczyna porządki od Olimpu i mieszkających tam bogów. Zabieg ten sprawia, że na pierwszy plan wysunięta jest postać Herkulesa, poznajemy jego przemianę z hulaki w poważnego, odpowiedzialnego bohatera. Według notatek autorów dołączonych do każdego zeszytu, to był jeden z głównych celów eventu – ukazanie przemiany Herkulesa. Czy się udało? Jeżeli tak , to raczej nie jest to tak bardzo widoczne jak miało być. Nie zmienia to jednak faktu, że wyciągnięcie na pierwszy plan tej postaci nie było złym zabiegiem, a nawet ciekawym urozmaiceniem.

Jeżeli chodzi o fabułę to ta wydaje mi się naprawdę ciekawa i wciągająca. Mamy sporo twistów fabularnych, ciekawych rozwiązań. Przyjemnie się to czyta i poznaje kolejne wydarzenia. Początkowo byłem przerażony niektórymi pomysłami jak chociażby usadowienia części historii w świecie Conana. Tak tego Conana, barbarzyńcy z Cymerii. Jednakże jak się okazało, wyszło to całkiem nieźle i ku swojemu zaskoczeniu ciekaw jestem rozwinięcia tego wątku. Nieodzownym elementem przygód superbohaterów są walki, a tych mamy tutaj całkiem sporo. Na szczęście wraz z ilością idzie też jakość. Dlatego też znajdziemy tu dużo dynamicznych i ciekawych pojedynków, które uatrakcyjniają opowiadaną historię. Jedyne co negatywnie mnie zaskoczyło to sam finał eventu. Mam wrażenie, że autorzy nie mieli pomysłu na zakończenie, a te trzeba było w końcu stworzyć. No właśnie, „coś” powstało, ale czy było ono interesujące jak pozostała część historii? Śmiem wątpić. Szkoda, bo postać Nyx i jej potomstwa wypadła naprawdę nieźle. Ą to naprawdę ciekawi bohaterowie, którzy moim zdaniem zasłużyli na więcej i zdecydowanie chciałbym ich jeszcze zobaczyć na łamach komiksów.

„Avengers: Bez drogi do domu” mimo słabego zakończenia nadal jest ciekawym tytułem superbohaterskim. Ciekawi antagoniści, twisty fabularne trochę ryzyka z niektórymi decyzjami wyszły historii na dobre.

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji. 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń