Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Blask ostatecznego kresu - Fabryka Słów

  „Blask   ostatecznego kresu” to wspaniałe i satysfakcjonujące zakończenie naprawdę genialnej trylogii obfitej w fascynujące postaci, potwory, cudownego,   rozbudowanego świata, oraz fabuły, która niejednokrotnie powodowała przyspieszone bicia serca i dała nam wiele wspaniałych wydarzeń. Podobało mi się, jak Islington połączył wszystkie elementy układanki, o których wspominał w całej trylogii. Byłem pod wrażeniem tego, jak pełne i kompletne okazało się zakończenie tej książki i serii. Jednak nadal to wykreowany świat oraz historia robią tutaj największe wrażenie! Zawarte w nich elementy takie jak poznanie swojego losu, alternatywne płaszczyzny egzystencji, gdzie czas nie rządzi się normalnymi zasadami. W tej książce jest też mnóstwo akcji i myślę, że ten element jest jej największą siłą. Islington ma talent do wciągania nas w sam środek konfliktu, abyśmy mogli zobaczyć realne konsekwencje działań militarnych. A te często bywają tragiczne. Koejną zaletą książki są jej bohaterowie.

"Czar PRL-u" - Dom Kłódek Toruń - recenzja




Kolejna Escape Roomowa podróż zaprowadziła nas znowu do Torunia. Tym razem odwiedziliśmy Dom Kłódek i ich „Czar PRL-u”. Jako, że czasy poprzedniego systemu politycznego znam tylko z opowieści dziadków oraz programów dokumentalnych, byłem bardzo ciekaw, czym autorzy pokoju nas zaskoczą oraz czy poczuję klimat tamtych czasów.
I cóż mogę Wam napisać? Pokój wręcz pachnie minioną epoką. Prawda, pisałem, że te czasy znam tylko z opowieści, jednak fakt, że urodziłem się na przełomie obu „epok” pozwolił mi poznać szczątki tamtych czasów. Dokładnie chodzi o przedmioty jakich kiedyś używano. W trakcie przeszukiwania pokoju natrafiłem na mnóstwo rzeczy i urządzeń wręcz identycznych do tych, które widziałem w domach swoich dziadków i pradziadków oraz które mogłem widzieć w filmach i serialach nakręconych w czasie trwania PRL-u. Fabuła samego pokoju to również jedno wielkie nawiązanie do minionych czasów i trudności z nimi związanych. Pierwszy raz miałem możliwość poznać namiastkę problemów, z którymi borykali się wtedy Polacy. Należy dodać coś jeszcze – muzyka. W trakcie rozwiązywania kolejnych zagadek w tle słychać było hity muzyki rozrywkowej, które towarzyszyły naszym rodzicom w młodości. Naprawdę klimat tego pokoju jest wyjątkowy, realistyczna prostota, wykorzystanie przedmiotów z epoki i ta muzyka! Dla samego klimatu warto odwiedzić ten pokój. Należy powiedzieć, że to nie jedyny atut „Czaru PRL-u”. Zagadki, bo o nich mowa, to logiczny układ, idealnie pasujący do tematu i w pełni współtworzący klimat pokoju. Trudność zagadek można określić jako średni, choć da się tu popełnić kilka błędów przy chwili rozkojarzenia i skierowaniu swej uwagi w złym kierunku. Tak też było w naszym przypadku, skupiliśmy się na nieodpowiednim elemencie układanki, przez co straciliśmy trochę czasu. Trzeba jednak przyznać, że spowodowane to było tylko i wyłącznie naszymi błędami a nie np. błędnymi wskazówkami. Tego typu zmyłek tutaj nie spotkamy, wskazówki dobrze nas nakierowują na kolejne elementy łamigłówki w taki sposób, aby skupić się na właściwej treści, a przy okazji nie zdradzić za dużo.
Z czystym sercem mogę polecić Wam odwiedzenie „Czaru PRL-u”. Pokój kipi wręcz klimatem minionej epoki a do tego daje dużo radości z rozwiązywania kolejnych zagadek. Szczerze, to nie spodziewałem się, że "Czar", zachwyci mnie tak bardzo, spodziewałem się pokoju jakich wiele, tymczasem pozostaje on na długo w pamięci i przynosi tylko pozytywne wspomnienia.
Spokojnie mogę polecić ten pokój do wprowadzenia w świat Escape Roomów nowych osób, które nie miały jeszcze okazji poznać tego typu rozrywki. Tak było też w naszym przypadku, towarzyszyła nam osoba, która odwiedziła Escape Room po raz pierwszy i była zachwycona. Dzięki temu mamy nową towarzyszkę do Escape Roomowych podróży ;) 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń