Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Perswazje - Jane Austen - recenzja - Zysk i S-ka

  Właśnie przypomniała mi się pewna rozmowa w pracy, podczas której wypowiedziałem - ,,Jak możesz nie znać Jane Austen?!” . Wredne? Pyszałkowate? Nie wiem. Wiem natomiast, że Jane Austen ma gwarantowane miejsce wśród największych pisarzy. Urodzona w 1775, a zmarła w 1817 r. autorka ,,Dumy i uprzedzenia” to postać tak ikoniczna, że sportretowano ją nawet w campowych ,,Legends of Tomorrow” (swoją drogą - ten serial właśnie się zakończył i w najbliższej przyszłości nie omieszkam poświęcić mu paru zdań). Jak to stało, że znów mówimy o madame Jane i jej ostatniej powieści - ,,Perswazje”? Ano Netflix w bieżącym roku te dzieło zekranizował (oglądał ktoś?). Jak widać, zestawienie Jane Austen z Mickiem “Heatwavem” Rorym wcale nie jest aż tak absurdalne; popkultura raz po raz sięga po kulturę wysoką (może to i dobrze?). Ja netfliksowej wersji nie oglądałem i nie zamierzam, ale z przyjemnością przeczytałem oryginał (i już tutaj dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka za mój recenzencki egzemplarz <3)

Szukając Alaski (2019) 1 sezon


Szukając Alaski (2019) 1 sezon
gatunek: dramat

Niewiele jest seriali, które można określić mianem prawdziwych "perełek". Tym bardziej nieprawdopodobne wydaje się trafienie na takowy przypadkiem. A jednak - tym razem się udało.

"Szukając Alaski" pozostaje wciąż mało popularnym serialem na HBO, co, przy młodzieżowym uwielbieniu dla twórczości Johna Greena i wszelkich adaptacjach, może trochę dziwić. Tym bardziej, że mamy do czynienia z tworem wybitnym - wciągającą, 8-odcinkową historią z bohaterami z krwi i kości, za którymi zatęsknisz, po napisach końcowych. To emocjonalna podróż, okraszona śmiechem i łzami, ubarwiona młodzieżowym klimatem i wyśmienitym soundtrackiem. To również opowieść o miłości i przyjaźni w towarzystwie kumpli,   za którymi skoczyłbyś w ogień. Idealna na jesienno-zimowy wieczór filmowy - takich produkcji nam trzeba. I nie zepsują tego odbioru małe zgrzyty - oklepane miejsce akcji w postaci szkoły z internatem, czy zbytnie podobieństwo do innych "szkolnych" seriali (patrz "13 Powodów).

To jakiś fenomen, że ekranowe adaptacje twórczości Johna Greena mają w sobie ten sam charakterystyczny "klimat lat młodzieńczych". Ktoś kiedyś powiedział, że kino, aby było żywe, musi mieć empatię - i tym jednym zdaniem mógłbym opisać "Szukając Alaski". I niech to stanowi najlepszą rekomendację.

Źródło zdjęcia: https://serijeonline.net/images/looking-for-alaska.jpg

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń