Przejdź do głównej zawartości

Polecane

"Sługa honoru" Adam Przechrzta

      Drugi tom cyklu Materia Sekunda to powieść, na którą czekałam z niecierpliwością. Pierwsza część tj. „Sługa krwi” zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Historia skończyła się w tak emocjonującym momencie, że oczekiwanie na kolejny tom było nie do zniesienia. „Sługa honoru” od pierwszych stron łapie i kontynuuje ten sam poziom napięcia.     Już na wstępie miałam wrażenie, że podział na tomy nie znajduje odzwierciedlenia w treści. Zwykle wdrażamy się w fabułę powoli a najważniejsze wątki są wspomniane, więc łatwo odnaleźć się na nowo w sytuacji. W tym wypadku z marszu jest się wrzuconym w wir akcji, która toczy się tak jakby był to kolejny rozdział a nie cały tom. Dlatego radzę czytać oba tomy, jeden po drugim albo przypomnieć sobie ostatnie rozdziały „Sługi krwi” przed lekturą „Sługi honoru”, aby uniknąć oszołomienia.     Styl powieści jest taki sam jak w poprzednich częściach. Mamy dużo magii, pojedynków na śmierć i życie oraz intryg. Przed Olafem stawiane są kolejne wyzwania a o

Elekt - Dodatki Powołanie, Spiż, Wiedźmy - What the frog


Jakiś czas temu, a nawet spory „jakiś czas” mogliście przeczytać na blogu recenzję gry karcianej Elekt – recenzję znajdziecie  Recenzja gry Elekt Tytuł ten zrobił na mnie ogromne wrażenie i od samego początku wskoczył na moje „Top topów” karcianek. Zresztą, nadal się w nim znajduje. Nic dziwnego, że zdecydowałem się na zakup dodatków do tej gry. Żeby uzmysłowić Wam skalę i znaczenie tego faktu napomknę tylko, że bardzo, ale to bardzo rzadko zdarza mi się dokupywać jakiekolwiek dodatki, zdarza się to tylko i wyłącznie w przypadku moich ulubionych gier.
Elekta z dodatkami przegraliśmy już trochę czasu, dlatego nadszedł czas na zaprezentowanie Wam ich i przedstawienie opinii na ich temat. Czas start ;)

„Powołanie”

Dodatek ten wprowadza cztery nowe jednostki „podstawowe” dla każdego z graczy. Każda z nich posiada oczywiście „zdolności jednostki”, które możemy wykorzystać w trakcie gry. Muszę przyznać, że zdolności oferowane przez nowe karty są naprawdę mocne, znacznie przydatniejsze od kart „podstawowych” z oryginalnego Elekta.

Przygotowanie do rozgrywki różni się jedynie tym, że nasze nowe „podstawki” tasujemy z oryginalnymi. Z powstałej talii losujemy cztery jednostki, które wykorzystamy w rozgrywce.

Jak oceniam ten dodatek? Początkowo, przed pierwszą rozgrywką, wydawał mi się bardzo ubogi, jednak już pierwsza gra pokazała mi, że byłem w błędzie. „Powołanie” mocno urozmaica grę, nie dość, że możemy użyć nowych jednostek z ciekawymi umiejętnościami, to musimy jeszcze bardziej skupić się na ruchach innych graczy, ponieważ ich talie początkowe nie są takie same jak to miało miejsce w podstawce. Dodatek „Powołanie” można jak najbardziej zaliczyć do udanych, urozmaicających rozgrywkę.




„Wiedźmy”

Dodatek ten wprowadza kolejną jednostkę „podstawową” do gry. Jej wprowadzenie wygląda identycznie jak w przypadku „Powołania”. Poza tym mamy pięć kart silnych i przydatnych jednostek, jedną kartę Przywileju oraz po trzy karty Wpływów i Misji.

Kolejny dobry dodatek mocno urozmaicający rozgrywkę. Może sama karta „podstawowa” nie jest tak ciekawa jak te z poprzedniego dodatku, jednak pozostałe karty robią tu niezłe zamieszanie, a o to przecież w Elekcie chodzi. Karty Misji i Wpływów mają za każdym razem lekko „zmieniać” rozgrywkę i zmuszać gracza do używania różnych taktyk. Dodatek „Wiedźmy” świetnie wpasowuje się w ten „kierunek” rozgrywki.




„Spiż”

„Spiż” jeżeli chodzi o „pudełkową” zawartość wygląda podobnie do „Wiedźm”. Mamy nową jednostkę „podstawową”, pięć kart jednostek elitarnych oraz po trzy karty Wpływów i Misji. Jedna z tych ostatnich znacząco różni się od pozostałych, ponieważ wprowadza nową mechanikę do gry. Otóż, aby zdobyć kartę „Żelazny Rydwan” nie wystarczy po prostu wygrać na „władzę” w strefie misji. Zwycięzca musi bowiem mieć co najmniej cztery żetony władzy, aby zdobyć tą kartę. W przeciwnym wypadku „Żelazny rydwan” jedzie dalej i przenosi się na strefę wpływów. Działania wierzchniej karty z tej strefy zostają anulowane i rozstrzygnięcie przebiega analogicznie jak w strefie misji. Jeżeli i tutaj nie udało się powstrzymać rydwanu, przechodzi on na strefę dworu i tam już walka o kartę przebiega według klasycznego schematu. Jest to ciekawa mechanika, która pozwala popsuć szyki innym graczom. Jeżeli nie mamy szans na zdobycie tej karty np. w strefie misji, możemy tak pokierować atakiem na karty lidera, aby mimo wygranej, nie zdobył nowych Tytułów, a karta powędrowała do kolejnej strefy, w której możemy zwyciężyć. Pozwala to na zdobycie większej przewagi niż w klasycznej rundzie.





Wykonanie

Nie pisałem o wykonaniu, każdego dodatku z osobna, ponieważ za każdym razem musiałbym po prostu kopiować tekst z „Powołania”. Podsumuję więc wykonanie w jednej „rubryczce”. No cóż, nie mogę napisać nic innego, jak tylko to, że jestem zachwycony wyglądem kart, grafikami i tym, że utrzymują one genialny klimat podstawki. Piękne, mroczne ilustracje idealnie wpasowują się w mechanikę gry.

Podsumowanie

Jeżeli miałbym wybrać, który dodatek jest najlepszy, miałbym niemały problem. „Powołanie” wprowadza aż cztery jednostki „podstawowe”, które od samego początku mocno urozmaicają możliwość ruchów i kombosów. „Wiedźmy” daje nam naprawę silne jednostki elitarne, które potrafią namieszać oraz ciekawe karty Misji i Wpływów, które wymagają stosowania rożnych taktyk przy każdej z nich. „Spiż” poza ciekawymi kartami Misji i Wpływów wprowadza do gry nową mechanikę, która może mocno pokrzyżować plany.
To który dodatek wybierzecie zależy od tego co najbardziej pokochaliście w Elekcie. Myślę, że każdy dodatek wprowadza coś ciekawego, co sprawia, że wciąż będziemy poznawać nowe możliwości tego tytułu.



Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń