Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

"Żywica" Ane Riel


"Żywica"
Ane Riel
tłumaczenie Joanna Cymbrykiewicz
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Poznań 2020 rok


Przerażająca.
Brutalna.
Dobitna.

Wizja życia z dala od świata współczesnego, na cichej, odosobnionej wysepce, pośród samej zieleni i spokoju jaki daje natura, wydaje się być receptą na szczęście – obrazem idealnym. Może byłoby tak, gdyby nie toksyczna miłość, nakierowana na posiadanie kogoś za wszelką cenę i stwarzanie pozornego odczucia bezpieczeństwa. Nic więc dziwnego, że otoczenie rodziny Haarder uważa ich za kompletnie niezrównoważonych ludzi. Nikt nie chce angażować się w relacje, w których szaleństwo i lęk wysuwają się na dalekie prowadzenie. Informacja o śmierci 9-letniej Liv i żałoba po tej tragedii jeszcze bardziej odpychają społeczeństwo od tego odosobnionego domostwa. A dzieją się w nim dziwne rzeczy, o których zwykły śmiertelnik nawet by nie pomyślał. 

To książka o chorych uczuciach, które potrafią opętać wszystkie myśli i to w dziwnych okolicznościach. To traumatyczna wizja wychowywania dzieci i życia w małżeństwie. To dzieło o stracie – człowieczeństwa, siebie, rodziny, miłości i jakichkolwiek racjonalnych zachowań. Tutaj przedstawiono dramat na wielu płaszczyznach. Sytuacja wydaje się być bez wyjścia. Czytelnik wchodzi w problem całym sobą, czując strach, niemoc i obrzydzenie. 

„Ciemność zabiera ból – powtarzał zawsze tata”. Poznacie tutaj ojca, który zamknął rodzinę w klatce. Wykończył wszystkich psychicznie, kreując ich światopogląd. Kochał tak bardzo, że zatracił się w tym egoistycznym podejściu, niszcząc wszystko, co dobre. „Powoli zaczęło do mnie docierać, że zapewne mrok nie jest w stanie wchłonąć już więcej cierpienia, dlatego dotykało mnie i Carla. Że ciemność była przepełniona. Tak jak nasz dom”. Na tej małej wysepce czaiło się tylko bezprawie. Definicja szczęścia w ogóle nie zawitała w tamte „sielskie” progi. Najgorsze w tym wszystkim było ukazanie dzieci, które nie znały innego świata. Tutaj od razu nasuwa się porównanie do filmu „Captain Fantastic”, który polecam. 

Ane Riel stworzyła książkę, która na długo pozostanie w pamięci, bo przeraża swoim bezpośrednim przedstawieniem rozgrywającego się na tych stronach dramatu. Nie jest łatwo też o niej mówić, bo tematyka jest trudna i niepokojąca. 

Na koniec zostawię Wam cytat, który doskonale podkreśla strach, towarzyszący mojej lekturze. „Gdyby Carl miał prawdziwe ciało, jestem pewna, że czułby dokładnie to samo, co ja; byliśmy przecież bliźniętami, więc tkwiliśmy jedno w drugim. Myślę, że stopiliśmy się ze sobą. Ja byłam trochę chłopcem, on trochę dziewczynką. W pewien sposób był też trochę żywy, a ja trochę martwa”. 

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Zysk i S-ka.   

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń