Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Zwycięstwo - recenzja - EGMONT

Rosyjska agresja na Ukrainę w każdym z nas odbiła swoje piętno. Każdy z nas w jakiś sposób przeżywał to co działo i dzieje się za naszą wschodnią granicą. Nic dziwnego zatem, że znalazły się osoby, które uczucia te przelały na karty komiksu. Tak powstał zbiór komiksowych opowieści „Zwycięstwo”. Znajdziemy tutaj dziewięć mniej lub bardziej znanych historii ze wschodniego frontu. Przypomnimy sobie np. postaci fikcyjne jak „Duch Kijowa”, który napawał strachem rosyjskich lotników, zobaczymy przygodę traktorka, który holował czołg, weźmiemy udział w obronie Wyspy Węży czy też poznamy drogę kradzionej lodówki na tereny Syberii. Każda z opowieści ma inny wydźwięk, styl artystyczny, ton wydarzeń. Znajdziemy tutaj zarówno trochę baśni, fantastyki jak i realnej walki. Oczywiście każdy z komiksów ma wydźwięk propagandowy czego oczywiście należało się spodziewać po tego typu tytule. Znajdziemy tutaj propagandowe historie ku pokrzepieniu serc, obrazujące bohaterską walkę z najeźdźcą, jak i ośmies

Venom tom 2 - recenzja - Egmont

 


Pierwszy tom Venoma zrobił na mnie ogromne wrażenie. Ciekawa historia okraszona mrocznym klimatem robiła wrażenie. Dlatego też czekałem na kontynuację tej opowieści. No i w końcu jest.

Na wstępie zaznaczę, że mamy tutaj sporo wątków bo zahaczymy m.in. o wojnę w Wietnamie, Wojnę Światów oraz historię Cletusa Kasady. Ale po kolei. Pierwsza opowieść kontynuuje wątki z pierwszego tomu mówiące o pierwszych symbiontach na ziemi. Klimat po prostu wylewa się tu z każdej strony, wszystko wygląda idealnie, grafiki są „brudne” jak wojna, podczas której rozgrywa się akcja.  Dodajmy do tego udział Nicka Fury’ego i Wolverine’a. Jest ciekawie. Druga część do udział Eddie’go Brock’a w Wojnie Światów, czyli kolejna historia poboczna w tym dużym evencie. I kolejna naprawdę dobra i ciekawa. Eddie za sprawą pewnych wydarzeń otrzymuje symbionta i rozpoczyna walkę z wojskami najeźdźcy. Mamy tutaj ciągłą zmianę wyglądu Venoma, nowe umiejętności i naprawdę niezłą jatkę. Co ważne, historię tą można spokojnie przeczytać beż znajomości głównego eventu, a mimo to lektura przyniesie sporo frajdy. Trzeba przyznać, że jest to kolejne uzupełnienie (patrz Deadpool) wspomnianego evenru, które przynosi znacznie więcej frajdy i przyjeności niż "Preludium Wojny Światów". Trzeci motyw dostajemy jako kilka historii przedstawiających odrodzenie i kolejne działania Carnage’a. Historie naprawdę mroczne i klimatyczne w konwencji horroru. I sprawdza się to naprawdę dobrze. Przedstawione wydarzenia wciągają czytelnika, są intrygujące i pełne emocji. Zapowiada się ciekawie patrząc na to, że czeka nas w niedługim czasie wydarzenia z "Absolute Carnage".



Drugi tom serii jest tym czego oczekuje się od komiksów, w których pojawiają się Venom, Carnage i inne symbionty. Jest mrocznie, klimatycznie i brutalnie. Do tego historie w żadnym wypadku nie można zaliczyć do banalnych i infantylnych. Jest to dla mnie zdecydowanie najlepsza część linii Marvel Fresh.

 Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępniony do recenzji tom!

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń