Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Diabelskie Rządy - recenzja

W tej historii Wilson Fisk, znany dotąd jako król przestępców, zostaje legalnie wybrany na burmistrza Nowego Jorku. Od razu zaczyna wprowadzać prawo wymierzone w superbohaterów, dając sobie pełną swobodę w ich ściganiu. Na celowniku są m.in. Kapitan Ameryka i Spider-Man. Fisk nie działa sam – otacza się grupą superzłoczyńców, co czyni jego plany groźniejszymi i trudniejszymi do przewidzenia. Historia pokazuje, jak cienka może być granica między legalną władzą a tyranią. Scenarzysta Chip Zdarsky, znany z serii Daredevil , dodaje do tej opowieści sporo emocji i dylematów moralnych. Konflikt Matta Murdocka (Daredevila) z Fiskiem jest zarówno osobisty, jak i polityczny, a akcja łączy efektowne starcia z cichszymi, bardziej refleksyjnymi momentami. Cały event jest szybki i intensywny — składa się z 6 głównych zeszytów i kilku dodatków. Tempo trzyma w napięciu, ale przez to niektóre wątki i postacie wypadają zbyt skrótowo. Gdyby było więcej miejsca na spokojniejsze sceny i rozwinięte dialogi...

Smerfy i śnieżyca

 


„Smerfy i śnieżyca” to kolejny, trzydziesty dziewiąty tom komiksowej serii „Przygody Smerfów” wydawanej nakładem wydawnictwa EGMONT. Tym razem przekonamy się jak nasi niebiescy przyjaciele poradzą sobie w trudnych zimowych warunkach.

Jak dowiadujemy się z pierwszej strony komiksu, Smerfy rozpoczynają zimowe przygotowania już we wrześniu. Jest to czas ciężkiej pracy, która da efekty po opadach śniegu. Widać to bardzo dobrze po pracy wszystkich mieszkańców. Gdy nadejdzie zima nie muszą się o nic martwić ponieważ są świetnie przygotowani i mogą zająć się zimowymi zabawami. Tak było i tym razem, jednak wraz z białym puchem nadeszły śnieżyce, które stanowią prawdziwe zagrożenie. Niestety w trakcie jednej z nich kilka smerfów znalazło się poza domem i muszą sami sobie poradzić z niebezpieczeństwem. A to zaledwie zalążek tego co czeka nas w tym komiksie.

Ciekawa historia to norma w smerfnych przygodach, nie inaczej jest i tym razem. Dzieje się tutaj naprawdę sporo, nasi bohaterowie stają przed szeregiem różnych wyzwań, zarówno w poszukiwaniu drogi do domu jak i w samej wiosce. Mimo ponad trzydziestu lat na karku nadal z przyjemnością czytam historie z niebieskimi ludzikami w roli głównej. Do tego na każdej stronie towarzyszą nam klasyczne, przepiękne rysunki tak charakterystyczne dla tej serii.

Smerfy jak zawsze stanowią ciekawą lekturę, która posiada dodatkowo walory edukacyjne. Sprawia to, że jest to doskonały tytuł dla młodszych czytelników, ale i starsi mile spędzą przy nim swój czas. Sam jestem na to doskonałym przykładem.

  Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępniony do recenzji tom!

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń