"Powiernik mieczy" Kel Kade

 


    „Powiernik mieczy” to pierwszy tom cyklu Kroniki Mroku. Po opisie książki wiadomo, że powieść będzie opowiadała o odważnym i honorowym wojowniku.

    Rezkin to chłopak, który od najmłodszych lat trenuje pod okiem Mistrzów i Adwersarzy w tajemniczej i odosobnionej fortecy. Jego szkolenie jest niezwykle brutalne i wszechstronne. Po kilkunastu latach staje się doskonałym szpiegiem i zabójcą. Oprócz wyszkolenia fizycznego wpojono mu również szereg rygorystycznych Zasad np. „Bądź czujny”, „Nie zostawiaj śladów”, za których złamanie surowo go karano. Owe zasady regulowały niemal każdy aspekt życia. Kiedy nauka dobiega końca, zostaje zmuszony do wyruszenia w nieznany mu dotąd świat. Jego czysto teoretyczna wiedza o tym jak działają interakcje międzyludzkie sprawia, że nie potrafi odnaleźć się wśród tłumu, który najwyraźniej nie zna Zasad. Mimo wielu nieporozumień zostaje ochroniarzem Frishy i Tama, z którymi rozpoczyna swą wędrówkę od miasta do miasta.

    Ta powieść trochę wolno się rozkręca i trudno się wczytać, ale z czasem robi się ciekawiej. Akcja chwilami toczy się bardzo szybko a chwilami mocno wyhamowuje. Obok brutalnych scen walki mamy odrobinę romansu i komedii. Niemal każda napotkana dziewczyna jest zauroczona młodym wojownikiem. Rezkin to interesująca postać, której niemal wszystko się udaję, co może być trochę nużące. Mnie osobiście uwiera myśl, że ktoś kto z założenia powinien być doskonale przygotowany do bycia szpiegiem tak bardzo się wyróżnia. Od razu zwraca na siebie uwagę, jak więc miałby wykonać jakąś misję incognito? 

    Na mnie ta historia nie zrobiła większego wrażenia, trudno mi było przez nią przebrnąć. Nic szczególnego nie przykuło mojej uwagi. Książka jest raczej przeciętna, ale nie zawsze ma się ochotę na coś wymagającego. Lekkie, zabawne powieści także są potrzebne, Raczej nie jestem ciekawa kolejnego tomu.

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Fabryka Słów.

 

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń