Popiół i kurz - Jarosław Grzędowicz - Fabryka Słów

 

Moja przygoda z twórczością Jarosława Grzędowicza zaczęła się od genialnego Pana Lodowego Ogrodu. W późniejszym czasie zachwycałem się wspaniałym Wypychaczem zwierząt i Azylem. Jakimś cudem i do tej pory nie wiem jak to możliwe, Popiół i kurz ominąłem. Dzięki najnowszemu wznowieniu miałem szansę nadrobić zaległości.

W powieści Popiół i Kurz głównego bohatera możemy nazwać współczesnym Charonem, przewoźnikiem dusz. Ma on bowiem nietypową zdolność – może dostać się do świata Pomiędzy i uwalniać z niego zabłąkane dusze. Jedynym warunkiem jest opłata – każda dusza musi zapłacić Obola czyli gotówkę lub kosztowności z naszego świata. Jednak podróże te to nie tylko ratowanie dusz lecz również ciągłe zagrożenie życia dla współczesnego Charona. Powieść rozpoczyna „Obol dla Lilith” czyli opowiadanie, które pierwotnie było częścią zbioru „Demony”. Opowiadanie to stało się inspiracją do stworzenia większej całości.

Mimo iż o naszym bohaterze dowiadujemy się całkiem sporo w trakcie powieści, to nie dane jest nam poznać choćby jego imienia. Stwarza to pewną granicę na linii bohater – czytelnik, granicę, która tak naprawdę jeszcze bardziej zachęca nas do poznania dalszych losów postaci. Mamy w końcu wrażenie, że owym „bezimiennym”, może być każdy kogo spotykamy na swojej drodze. Każdy przysłowiowy Kowalski, normalny lub jak w powieści uważany za świra obywatel. Zabieg ten potęgował aurę tajemniczości oraz tego, że opisana historia mimo swojej niezwykłości stawała się coraz bardziej przyziemna, a może nawet rzeczywista? W końcu rzeczywistość, codzienność, a nawet przywiązanie do przedmiotów ma swoje specyficzne odbicie w świecie pomiędzy.

Powieść charakteryzuje dosyć mroczny klimat, w trakcie historii czuć niebezpieczeństwo czające się w zaświatach. Wiemy, że to przejście może być tym ostatnim i to niedługo nasz bohater będzie potrzebował pomocy. W trakcie lektury naturalnym stają się refleksje na temat śmierci i tego co po niej następuje. Autor nie próbuje nam narzucać jakiejkolwiek ideologii poprzez tematykę oraz obraz świata Pomiędzy, jednak lektura sama w sobie wywołuje w nas pewne przemyślenia na temat życia po śmierci. Czy to źle? Raczej nie, chyba nawet dobrze, że literatura rozrywkowa niesie ze sobą coś więcej niż dobrą zabawę i ciekawą historię.

Dziękuję wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Komentarze

  1. Popiół i Kurz to książka, która była moim początkiem przygody z twórczością Grzędowicza, no i wydawnictwa Fabryka Słów. Polecam ją wszystkim fanom fantastyki. :)
    Pozdrawiam
    Piotrek (Muzyka na Kółkach)
    www.muzykanakolkach.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że każda pozycja Pana Grzędowicza jest dobra na początek przygody z jego twórczością. Każda pozycja oferuje coś innego, nowego co może zaciekawić.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń