Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Świat Awkilonu - Krasnoludy, tom 5. Tiss z Bractwa Tarczy - recenzja

  Dzięki wydawnictwu Egmont wracamy do rozległego świata Awkilonu i do krasnoludów z Bractwa Tarczy. Krasnoludy to jedna z dominujących cywilizacyjnie ras, która jednocześnie stoi w obliczu nieustannych najazdów ze strony krwiożerczych ogrów i orków, jak również doświadcza zachłanności ludzi.  W piątym już tomie przygód tej rasy poznajemy Tiss, córkę Brahma - renomowanego wojownika, kapitana straży Bractwa Tarczy. Pomimo odwiecznej tradycji nieprzyjmowania kobiet do armii w jej rodzinnym mieście, Tiss, po tragicznym incydecnie z młodszym bratem, postanawia przełamać te bariery i spełnić swoje pragnienie o karierze w wojsku i wykazania się przed oczyma ojca. Autorzy świata Akwilonu - Jean-Luc Istin i Nicolas Jarry - mistrzowsko go kreują, wypełniając bogatymi detalami i historiami. Ich talent w tworzeniu pełnych napięcia scenariuszy jest wyraźnie widoczny, a opowieść Jarry’ego o Tiss staje się inspirującym manifestem siły i determinacji. Przez cały komiks czytelnik jest wciągany w wir e

"Skaza na niebie" Tomasz Kołodziejczak

 


 Wybór tej pozycji był podyktowany tym, że lubię chwytać za zbiory opowiadań, bo to dość krótkie formy i nawet jeżeli jedno nie przypadnie mi do gustu to nie przekreśla to całej pozycji. Z twórczością Tomasza Kołodziejczaka nie miałam jeszcze do czynienia i muszę przyznać, że science fiction nie jest moim ulubionym gatunkiem literackim, jednak postanowiłam dać mu szansę. Warto czasem otworzyć się na coś nowego.

    Skaza na niebie to zbiór dziewięciu opowiadań utrzymanych w stylu science fiction i fantasy. Każde opowiadanie to odrębna wizja przyszłości albo alternatywnej historii. W moim odczuciu najlepiej wypadły opowiadania „Zmierzch nad Weroną” i „Zero Waste (H 2,0)”. Były zaskakujące, intrygujące i mocne. Najsłabiej natomiast wypadło „Ostatnie przesłanie”. Fabuła rozwleczona, nieciekawa pełna kręcenia się w kółko. Planeta Hutan przeciętna pod każdym względem, główny bohater mdły. Brak czegokolwiek na czym można by zbudować zainteresowanie. Pozostałe opowiadania nie wzbudziły we mnie żadnych emocji, ani pozytywnych ani negatywnych. Szybko uciekają z głowy.

    Długo nie mogłam przebrnąć przez te kilka opowiadań. Niestety ta pozycja jeszcze bardziej zniechęciła mnie do gatunku i jedyne na co mam teraz ochotę to zatracenie się w jakieś porywającej przygodówce. Nie chcę jednak nikogo zniechęcać do sięgnięcia po tę książkę, ponieważ na moją subiektywną ocenę wpływ ma wieloletnia niechęć do futurystycznych i kosmicznych historii. Sądzę, że prawdziwy fan sci-fi miałby o tej książce zupełnie inne zdanie.

Dziękujemy Fabryce Słów za zaufanie :)

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń