Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Świat Mitów. Jazon i Złote Runo - recenzja

  Grecka mitologia, pełna niezwykłych epopei, wszechwładnych bogów, przerażających potworów i niezłomnych herosów, od wieków inspiruje i uczy. Seria „Świat Mitów” przenosi nas w świat tych fascynujących opowieści, prezentując je w formie komiksowej. Najnowszy tom tej serii skupia się na historii Jazona. To mistrzowska adaptacja jednego z najbardziej znanych greckich mitów – wyprawy Jazona po złote runo. Historia zaczyna się, gdy Jazon, prawowity następca tronu królestwa Jolkos, jako jedyny ocalał z masakry, którą na jego braciach przeprowadził zdrajca Pelias, jego wuj. Matka Jazona ukryła go, a chłopiec dorastał pod opieką najlepszego nauczyciela w Grecji – centaura Chirona. Chiron uczył go muzyki, medycyny i sztuki wojennej. Po osiągnięciu pełnoletności Jazon odkrywa prawdę o swoim pochodzeniu i postanawia wypełnić swoje przeznaczenie. Jednak jego wuj Pelias zastawia na niego pułapkę, zmuszając młodego herosa do podjęcia się niebezpiecznej misji zdobycia złotego runa – skarbu bezcenne

"Więcej niż człowiek" Theodore Sturgeon

 


"Więcej niż człowiek" prezentuje ciekawe ujęcie koncepcji nadczłowieka - w ujęciu Theodore'a Sturgeon'a jest to homo gestalt - symbiotyczny twór składający się z kilku osób, działających jako jedność, gdzie każdy pełni przydzieloną mu funkcję. Przykładowo, teleportujące się bliźniaczki to "kończyny" a niemowlę z zespołem Downa to "mózg". Dowiadujemy się jaką drogę przebyli bohaterowie oraz jaka jest geneza homo gestalt i jego późniejsza ewolucja.

Powieść składa się z trzech części, które stopniowo odkrywają przed nami elementy całej historii-układanki. Jest to zabieg ciekawie zrealizowany, gdyż autor zręcznie manipuluje faktami i w intrygujący sposób zachęca do odkrycia wszystkich tajemnic. Akcja praktycznie nie występuje, są za to dialogi, będące swoistą dyskusją psychologiczno-filozoficzną. Uprzedzam - w kilku miejscach należy nastawić się na przyjęcie czysto abstrakcyjnego toku rozumowania bohaterów, ale mnie osobiście taka konwencja przypadła do gustu, a jednocześnie pokazała, że sami sobie ograniczyliśmy procesy myślowe, marnując potencjał ludzkiego mózgu.

Chociaż w miarę upływu stron wzrastało moje zaciekawienie, to jednak zakończenie raczej nie zawiera w sobie dość mocy, przez co cała historia traci na znaczeniu. A szkoda, bo to naprawdę kawał niezłej literatury science-fiction z przełomu ubiegłego wieku, której tak naprawdę jest bliżej do Nietzschego.

Dziękujemy Domowi Wydawniczemu Rebis za zaufanie. 



Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń