Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Star Wars. Wielka Republika: Koniec Jedi - recenzja - EGMONT

  „Koniec Jedi” to trzeci tom serii, która ma miejsce w czasach Wielkiej Republiki. Zawsze interesował mnie ten okres ponieważ historie w nim zawarte muszą przynieść nam coś nowego. Nie mamy tutaj czerpania garściami motywów z filmów i powielania znanych już historii. Pierwsze pięć zeszytów zawartych w tomie to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z pierwszej i drugiej części eventu, w których obserwujemy walkę Jedi z Nihilami. Walce podkreślmy niełatwej, bo od początku tego tomu Jedi mają mnóstwo kłopotów, walka nie należy do najprostrzych, a dodatkowo każdy z bohaterów musi walczyć z własnymi słabościami. Dzieje się tutaj naprawdę wiele, mamy sporo akcji i walki co pasuje do głównej linii fabularnej. Scenarzysta nie pozwala nam się nudzić (i dobrze) ani na chwilę, jesteśmy w ciągłym biegu bez ani chwili wytchnienia. Ten ciągły bieg bez chwili odpoczynku udziela się również głównym bohaterom, ciągła walka i stan zagrożenia ukazuje ich cechy, których wcześniej nie znaliśmy i ukazuje ich

"Chata" WM. Paul Young


"Chata"
WM. Paul Young
przełożyła Anna Reszka
Wydawnictwo Nowa Proza
Warszawa 2017

"Smutek to ściana między dwoma ogrodami".
Khalil Gibran

Naszą ścianą niech będą uczucia. To one budują bariery. Naszym ogrodem staną się wyzwolone i piękne czyny - życie. Wielki Smutek zaś, jako główny bohater, połączy te dwie składowe i stworzy piękno, w którym łzy, ból, pokora i zaskoczenie będą się rozumieć bez słów.

"Rzecz w tym, że Mack zwykle mówi niewygodne rzeczy w świecie, gdzie większość ludzi woli raczej słyszeć to, co chce". Ty Drogi Czytelniku - co słyszysz w swojej teraźniejszości? Kto do Ciebie mówi? Jaka miłość wygrywa w ogromie sztucznych wyobrażeń? Słyszysz, bo musisz, chcesz, a może tylko dlatego, że tak łatwiej, wygodniej, bezpieczniej? Czy mówisz niewygodne rzeczy, czy milczysz, kiedy trzeba krzyczeć, czy może za bardzo wyróżniasz się w tłumie, kiedy pokora powinna stać na pierwszym miejscu?


Mack traci swój najcenniejszy skarb - ukochane dziecko. Ta strata przyciąga kolejne straty. Ginie Szczęście, Nadzieja, Miłość. "Umiera" Mack - nagle i przymusowo. Po wielu latach bezowocnej walki pojawia się tajemniczy list, który dyskwalifikuje dotychczasowe przyzwyczajenia. Jest jak iskra. Iskra pozytywna i negatywna. Podróż do wnętrza swojej własnej intymności uczuć, ta podróż do Chaty, to relacja z najmroczniejszego koszmaru. Koszmar ten to jednak idealna, a może jedyna, dostępna dla zrozpaczonego ojca terapia.

"Śnieżne zaspy zniknęły, letnie kwiaty ubarwiły trawę po obu stronach ścieżki i las, jak okiem sięgnąć". "Chata" i wszyscy znajdujący się tam Pocieszyciele zazielenili życie człowieka, który zamieszkał w Wielkim Smutku.

Książka z ogromnym potencjałem, jeśli chodzi o pomysł i interpretację! Wypełniona ogromem wskazówek, dzięki którym Czytelnik pokocha życie, pogłębi swoją refleksję nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Ta pomysłowość, choć prosta, to przekazem jest ogromnie ogromna. Ujmująco pięknie odnosząca się do Wiary i ludzkiej słabości. Podnosząca na duchu i stająca się drogowskazem. Pogłębiająca nasze zainteresowanie, odnawiająca ludzką duszę.

"Tę historię czyta się jak modlitwę". Posiada ogrom pozytywnych recenzji. Postawiłam jej naprawdę bardzo wysoko poprzeczkę. Przyznam szczerze, że nie zawiodłam się i zawiodłam jednocześnie. Wiele tu właściwych emocji, odpowiednich stwierdzeń, ogrom elementarnych nauk, w których sumienie odgrywa najważniejszą rolę. Pośród tych porad, zabawnych postaci i zaskakujących dialogów zabrakło mi jednak akcji, jakieś spójnej analizy, łącznika. To bardziej poradnik o właściwym życiu. Oczekiwałam zaś mocnej wyobraźni, "Chaty", która przenosi nas do konkretnych historii, bardziej analizując konkretne sytuacje. Brakowało mi obecności Missy. Chciałam bardziej ją poznać, bardziej poznać jej rodzinę, usłyszeć o nich więcej i prześledzić ich uczucia. Brakowało akcji pośród ogromu sentymentalnych wskazań, jak żyć, by "Chata" była odpowiednim początkiem.

Nie mówię tego by Was zniechęcić, wręcz przeciwnie, wszyscy powinniście zapisać to dzieło na liście książek do przeczytania, jednak nie stawiam 10/10, a 7/10.

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń