Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Perswazje - Jane Austen - recenzja - Zysk i S-ka

  Właśnie przypomniała mi się pewna rozmowa w pracy, podczas której wypowiedziałem - ,,Jak możesz nie znać Jane Austen?!” . Wredne? Pyszałkowate? Nie wiem. Wiem natomiast, że Jane Austen ma gwarantowane miejsce wśród największych pisarzy. Urodzona w 1775, a zmarła w 1817 r. autorka ,,Dumy i uprzedzenia” to postać tak ikoniczna, że sportretowano ją nawet w campowych ,,Legends of Tomorrow” (swoją drogą - ten serial właśnie się zakończył i w najbliższej przyszłości nie omieszkam poświęcić mu paru zdań). Jak to stało, że znów mówimy o madame Jane i jej ostatniej powieści - ,,Perswazje”? Ano Netflix w bieżącym roku te dzieło zekranizował (oglądał ktoś?). Jak widać, zestawienie Jane Austen z Mickiem “Heatwavem” Rorym wcale nie jest aż tak absurdalne; popkultura raz po raz sięga po kulturę wysoką (może to i dobrze?). Ja netfliksowej wersji nie oglądałem i nie zamierzam, ale z przyjemnością przeczytałem oryginał (i już tutaj dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka za mój recenzencki egzemplarz <3)

Broadchurch (2013-2017) 2 sezon


Broadchurch (2013-2017) 2 sezon
gatunek: dramat, kryminał


Drugi sezon „Broadchurch” już za mną. Wielka szkoda. Kolejne odcinki utrzymujące wysoki poziom. Bałam się słabej kontynuacji, zupełnie niepotrzebnie. Myślę, że skłonna jestem nawet uznać ją za ciut lepszą od początków tej historii.

W niebywale interesujący sposób wciągnęła mnie rozprawa sądowa związana całkowicie z pierwszym sezonem. Uwypukliły się tutaj mocne strony charakterystycznych bohaterów, ich problemy oraz wspomnienia. Mój zachwyt związany z grą aktorską nie przygasł. Apetyt rośnie w miarę jedzenia – tak właśnie było przy oglądaniu tej produkcji. To nie odgrzewany kotlet, tylko sprawnie skonstruowana forma, w której główny fundament jest nadal tym najważniejszym, jednak wzbogaca się go bezustannie inteligentnymi dodatkami. Czuć klimat małego miasteczka, widnieje smaczek Twin Peaks, gdzie na prowadzenie wychodzi psychologia każdego mieszkańca, jest tajemnica i nuta niepewności. Myślisz, znam historię, nic już mnie nie zaskoczy – a to błąd, bo nadal wątpisz i po raz kolejny analizujesz na nowo dobrze znany wątek. To przybliża oglądającego i jeszcze bardziej zmusza do wejścia w ukazaną historię. Dodatkowo pojawia się nowa przekąska – nowa historia, którą trzeba rozwiązać. Ta nowość to strzał w dziesiątkę, bo podnosi poprzeczkę niebywale wysoko. Intryga godna zainteresowania i kolejny zgrabny ciąg przyczynowo – skutkowy. To w tym momencie mówię Wam, że szala przechyla się pozytywnie w kierunku drugiego sezonu. Pragnę Was zachęcić, więc dodam, że gra aktorska nadal przyciąga swoją autentycznością, a klimat klifu czuć na wyciągnięcie ręki.  


Źródło zdjęcia: https://www.amazon.co.uk/Broadchurch-Season-1/dp/B00JVVW2Y6


Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń