Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Spider-man: za kulisami - recenzja - egmont

  W piątym tomie runu Spencera dzieje się naprawdę dużo. Zahaczymy tutaj o działania Mysterio przeciwko pajączkowi, kolejny raz pojawi się tajemnicza, zabandażowana postać, Spider-Man będzie musiał połączyć siły (czy tego chce czy nie) z Bumerangiem, a do tego do panteonu wrogów dojdzie kobiecy Syndykat złożony z Beetle, Electro, Trapstr, Białego Królika, Scorpii i Lady Octopus. Czy przy takim miszmaszu może wyjść cokolwiek dobrego? Tak jak wspomniałem w „Spider-Man: Za kulisami” dzieje się naprawdę dużo, szczególnie ciekawe są dla mnie dwa wątki: działania nowego antagonisty w bandażach oraz problemy Bumeranga z Fiskiem, a co za tym idzie z Syndykatem. Ten pierwszy jest znacznie krótszy i nadal zostawia za sobą wiele znaków zapytania (mimo tego, że stopniowo odkrywane są przed nami pojedyncze karty). Drugi związany ze współlokatorem Petera oraz kobiecym Syndykatem to znacznie więcej akcji, walki i ciekawych wydarzeń. Jak już przy nowym syndykacie jesteśmy. Spotkałem się z głosami, że

"Mój książę" Julia Quinn

 


Recenzja przedpremierowa.

No dobra – ogarnął mnie romansowy szał. Nie jest to jakieś noworoczne postanowienie, ale naszła mnie ochota na spotkanie z taką właśnie twórczością. Idealna na taką zachciankę okazała się książka „Mój książę”. Ogarnięta romansem historycznym pochłonęłam najpierw film, później książkę, co zdarza mi się robić coraz częściej. I tutaj – papierowa wersja wysuwa się na prowadzenie, może nie ewidentnie, ale subtelnie.

Bardzo lubię wtopić się w miłosną historię osadzoną w ciekawych realiach. Nie wiem czy to nie będzie zbyt nad wyraz, ale czułam klimat Jane Austen, co jest oczywiście ogromnym plusem z mojej strony. Kolejnym magnetycznym elementem są postaci, które dobrze zarysowane, pozostają w pamięci i tworzą w niej oryginalny obraz. Poznajemy tutaj młodziutką Daphne, która czeka na wybranka serca, jednak mało kto uważa ją za kogoś więcej niż tylko przyjaciółkę. Chodzi tutaj zapewne o jej podejście do życia, inteligencję, ambicję – trudno im sprostać. Ta główna bohaterka ma swoje zdanie, odpowiednie poczucie humoru i wie, że warto stawiać na swoją wartość i instynkt. I bardzo dobrze! Musi trafić swój na swego. To dlatego pojawia się książę Simon - niezwykle przystojny, zrównoważony i niecierpiący tłumów uganiających się za nim matek z wystrojonymi córeczkami. Nie chce mieć żony i dzieci, ma dość świata, w którym prym wiedzie kicz i obłuda. Jest to związane z jego niełatwą przeszłością, której wątek tak istotnie wplata się w fabułę, że z ogromną chęcią czeka się na kolejny rozdział. Książka niewiele różni się od ekranizacji, jednak i tak bawiłam się przednio. Rozdział za rozdziałem, z wypiekami na twarzach śledzimy losy tych dwojga – jest tutaj sporo namiętności. Mają oni bowiem pewien plan, który ma uwolnić ich od dręczących spojrzeń innych osób. Wydaje się on naprawdę nieskomplikowany, do czasu oczywiście. Czy to przeznaczenie?

Przenieście się w świat wystawnych bali, oczami wyobraźni wykreujcie sobie kreacje postaci biorących w nich udział i zagłębcie się w historię, która może przewidywalna, ale wciąga do swojego świata i pozwala z ogromną radością spędzić wieczór przy książce. 

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Zysk i S-ka.

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń