Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

Odrodzenie Tom II: Życie ma sens

 


Pierwszy tom „Odrodzenia” zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Klimat wielkiej tajemnicy ukrytej w niewielkim miasteczku, życie po śmierci oraz socjologiczny aspekt zmartwychwstania otulony kryminalną otoczką nie mógł mnie nie zainteresować.

W Wisconsin nie dzieje się dobrze. Rozgłos odrodzenia zmarłych rozchodzi się coraz większym echem, a nie przynosi to nic dobrego prowadzonej sprawie. Co gorsza wydaje się, że policja nie ma nawet pomysłu, jak do niej podejść. Ale to nie koniec problemów. Wyjście na jaw zmartwychwstań przyciąga coraz większe tłumy ciekawskich, fanatyków religijnych, polityków oraz chętnych poznać sekret zmartwychwstałych. Jednak problemy przychodzące z zewnątrz nie dorównują tym, które rodzą się w miasteczku. Porwania, morderstwa, pościgi oraz handel narządami stają się codziennością Wisconsin. Szybko okazuje się, że w każdym z pozornie spokojnych mieszkańców miasteczka czai się choć odrobina zła, która w każdej chwili może wyjść na światło dzienne.

Autor w drugim tomie bardziej niż na akcji oraz samym aspekcie odrodzenia i innych wydarzeniach paranormalnych, skupia się na ukazaniu skomplikowanych aspektów społecznym pojawiającym się wraz z powstałymi z zmarłych. Poznajemy intymne relacje mieszkańców, ich troski i problemy związane z pojawieniem się odrodzonych oraz nagłym zainteresowaniem z zewnątrz. Jednak nie można powiedzieć, że akcja i aspekt metafizyczny zostały całkowicie odsunięte z historii. Mimo, że jest ich mniej, to są one silnie podkreślone i zapewne wywołają w czytelnikach wiele emocji.

Fabuła kontynuuje i rozwija główne wątki poznane w pierwszym tytule historii. Próżno tu jednak szukać jakichkolwiek odpowiedzi na podstawowe pytanie: „co jest powodem odrodzeń”?. Sprawia to, że przedstawiona opowieść jest jeszcze bardziej tajemnicza i zagadkowa.

„Życie ma sens” to udana kontynuacja pierwszego tomu. Autorzy prowadzoną narracją nadal trzymają w napięciu, a brak wskazówek oraz pojawiające się nowe wątki tylko zachęcają do poznania prawdy o tajemnicy z miasteczka Wisconsin.





Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń