Wypychacz zwierząt - Jarosław Grzędowicz - Fabryka Słów

 


Jarosław Grzędowicz znany jest przede wszystkim ze swojej genialnej powieści „Pan Lodowego Ogrodu”. Nie wszyscy jednak wiedzą, że autor ten ma również na swoim koncie wiele świetnych opowiadań. Osoby te mogą nadrobić zaległości za sprawą kolejnego wydania zbioru „Wypychacz Zwierząt”.

Zbiór ten oferuje nam trzynaście opowiadań, które dobitnie wskazują jak wszechstronnym i elastycznym autorem jest pan Grzędowicz. Każde z opowiadań oferuje nam zupełnie inne doznania. I tak, poznamy alternatywną Polskę, odwiedzimy nawiedzone mieszkanie, demonicznego U-bota, zobaczymy do czego zdolna jest korporacja, aby uzyskać pracownika idealnego. A to zaledwie namiastka tego, co oferuje „Wypychacz zwierząt”. Bez wątpienia widać, że autor czuje się świetnie w wielu stylach i różnorodnej tematyce. Świadczy o tym również fakt, że dwa moim zdaniem najlepsze teksty to zupełnie różne rzeczywistości i realia.

Pierwszy z nich „Pocałunek Loisetty” to niezwykle nastrojowy, pełen klimatu tekst o kacie, który ma niezwykły dar „widzenia” prawdy u oskarżonego. Krótki tekst i okrutny osadzony w czasach krwawej rewolucji francuskiej, pełen jest autentycznych emocji, które niezwykle mocno oddziałują na czytelnika.

Drugie opowiadanie to ”Wilcza zamieć” osadzona pod koniec II Wojny Światowej. Nieco już dłuższy tekst od „Pocałunku”, w którym załoga niemieckiej łodzi podwodnej przedostaje się do skandynawskich zaświatów w poszukiwaniu pomocy u nordyckich bogów. Z jednej strony mamy tutaj ukazany trud życia załogi, ciągłą niepewność z przeczucia zbliżającej się klęski w wojnie, z drugiej strony lekko komiczny i przerysowany obraz bóstw oraz zaskakujące zakończenie.

Opowiadania zawarte w zbiorze to zdecydowanie krótkie formy, które zajmują od kilku do kilkudziesięciu stron. Zachwyca mnie to, ile autor potrafi zawrzeć w tych tekstach. Nawet te kilkustronicowe mają swój niepowtarzalny klimat, potrafią zaskoczyć i zmusić do przemyśleń.

Zbiór „Wypychacz zwierząt” to wspaniała różnorodność historii, światów i stylów jakie oferuje nam autor. Każde z nich przynosi nam chwilę refleksji, przez co bez wyjątku cała trzynastka pozostanie w naszych głowach na dłużej. Oby więcej takich pozycji.

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Fabryka Słów.



Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń