Przejdź do głównej zawartości

Polecane

"Sługa honoru" Adam Przechrzta

      Drugi tom cyklu Materia Sekunda to powieść, na którą czekałam z niecierpliwością. Pierwsza część tj. „Sługa krwi” zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Historia skończyła się w tak emocjonującym momencie, że oczekiwanie na kolejny tom było nie do zniesienia. „Sługa honoru” od pierwszych stron łapie i kontynuuje ten sam poziom napięcia.     Już na wstępie miałam wrażenie, że podział na tomy nie znajduje odzwierciedlenia w treści. Zwykle wdrażamy się w fabułę powoli a najważniejsze wątki są wspomniane, więc łatwo odnaleźć się na nowo w sytuacji. W tym wypadku z marszu jest się wrzuconym w wir akcji, która toczy się tak jakby był to kolejny rozdział a nie cały tom. Dlatego radzę czytać oba tomy, jeden po drugim albo przypomnieć sobie ostatnie rozdziały „Sługi krwi” przed lekturą „Sługi honoru”, aby uniknąć oszołomienia.     Styl powieści jest taki sam jak w poprzednich częściach. Mamy dużo magii, pojedynków na śmierć i życie oraz intryg. Przed Olafem stawiane są kolejne wyzwania a o

"Stacje serc" Monika Sjoholm

 


Są książki, które powodują, że czas staje w miejscu, a rzeczywistość niknie we mgle w porównaniu z fabułą w nich zawartą. Takie, które dają złapać oddech i same są tym oddechem. Książki – lekarstwa. Nie jest łatwo trafić na odpowiednią kompozycję, trzeba być we właściwym miejscu, o właściwym czasie i z konkretnymi wspomnieniami. „Stacje serc” były dla mnie – ewidentnie i po prostu.

Róża spotyka Mateusza. Zaczynają tworzyć wspólną przygodę – interesującą, pełną pasji, tajemniczą i inną. Ich zazębianie się ma o wiele większy sens – wiele w tym przenośni, odniesień, ukrytych myśli, planów i swoistych rad. Dzielą czas, by łamać skrywane w sercach zasady. Robią rzeczy niesłychanie dla nich obce, szukając przy tym definicji szczęścia. Zdobywają się na odwagę, by mówić wiele i marzyć jak nigdy wcześniej. Wzajemnie są dla siebie odskocznią – od problemów i zniszczonego świata. Zatapiają się w dyskusjach o literaturze i celebrują zwykły dzień – po prostu.

Ta ich relacja jest piękna i niezniszczalna, bo może być odbierana przez Czytelnika na wiele sposobów, w zależności od tego, w jakim miejscu jest on sam. To napisana pięknym językiem, ambitna historia, która oczyszcza i wzrusza, dając przy tym nadzieję. Jest też w sumie zwykła, ale ta prostota sprawia, że wchodzi na podest tych, które prawdziwie poruszają.

„- Widocznie to, co najprostsze. Róża, w dzisiejszym świecie zaczyna być magiczne i wyjątkowe, bo dla nas za trudne. - Strzepuje mi lukier z ramienia. - To tylko jeden z wielu przykładów. Ludzie kupują książki o ciszy. Czytają o ciszy albo uczą się, jak piec własny chleb, albo idą do terapeuty, żeby im przypomniał, że nie można się przepracowywać. Proste rzeczy są w dzisiejszym świecie najtrudniejsze”. Z tym cytatem zakończę, mając nadzieję, że i dla Was „Stacje serc” staną się jedną z lepszych książek, jaką mogliście spotkać w swoim życiu.

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Sonia Draga.

 

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń