"Chąśba" Katarzyna Puzyńska

 


Pokój Geeka, który jest naszą pasją i w pewien sposób spełnieniem marzeń, jeszcze bardziej rozpalił moją miłość do książek, która była moją nieodzowną częścią odkąd pamiętam. Dzięki tej pasji recenzowania książek coraz częściej sięgam po takie pozycje, na które wcześniej nie zwróciłabym uwagi. Moja strefa komfortu zdecydowanie się rozrosła. Jeśli chodzi o fantasy, science fiction, to jest mi z nimi nie po drodze. Reszta ekipy Pokoju Geeka zdecydowanie i cudownie nadrabia te moje zaległości. Kiedy dostałam propozycję Wydawnictwa, by zrecenzować najnowszą książkę Katarzyny Puzyńskiej, którą uwielbiam za Lipowo!, spojrzałam, troszkę się zawahałam, ale zaryzykowałam.

Wykradziono tutaj tarczę powierzoną mieszkańcom przez Jarowita, znanego ze sporego temperamentu boga wojny i wiosny. Równocześnie tajemnicą owiana jest śmierć Bolemiry. Wszystkie wątki zmierzają w kierunku rozwiązania tych zagadek. I dzieje się dużo. Tylko jakoś to mnie nie porwało, owszem, byłam ciekawa rozwiązania najważniejszej kwestii, ale nie czułam żaru, jaki dały mi zagadki serii o Lipowie. Mam wrażenie, że świat przedstawiony jest za słabo wykreowany, dlatego trudno wgryźć się, bo zbyt mało wiemy chociażby o Królestwie. Jeśli chodzi o bohaterów, mam podobne zarzuty, ich losy zainteresowały mnie, ale po czasie zapewne zapomnę co, kto i gdzie, bo byli mało charakterystyczni. Nie chcę tej książki ukazać w złym świetle, bo dobrze mi się ją czytało, chcę jednak podkreślić, że jest ona zbyt zwyczajna i jakby delikatnie niedopracowana. Wystarczyło bardziej podkolorować, bardziej rozbudować, zachęcając Czytelnika, by stał się częścią całej historii.

Może to kwestia tego, że ten gatunek nie jest dla mnie? Jestem ciekawa opinii innych czytelników, będę śledzić je na bieżąco na lubimy czytać, by dowiedzieć się, czy moje odczucia są podobne do innych pochłaniaczy książek.   

Dziękujemy Wydawnictwu Prószyński i S-ka za zaufanie.
 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń