Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Świat Akwilonu. Magowie, tom 2: Eragan. Recenzja

  No, to po raz kolejny udajemy się do Świata Akwilonu! Przyznam, że przegapiłem tom 1, więc “Eragan” to moje pierwsze zetknięcie się z serią “Magowie”. W tomie 2 serii głównym bohaterem jest młody czarodziej o imieniu Eragan, który, mimo swojej niecierpliwości i lekkomyślności, emanuje autentycznością. Jego niebezpieczne eksperymenty z magią prowadzą do kolejnych przygód, które w finale zaskakują swoją konkluzją. Śledzimy losy Eragana i jego towarzyszy, którzy wyruszają do siedziby Zakonu Cieni, co zwiastuje wiele niebezpieczeństw i tajemnic. Jednym z mocnych punktów tej części jest szczegółowe wprowadzenie do magicznych run, co nadaje światu przedstawionemu większą głębię i wiarygodność. Niemniej jednak, niektóre wątki fabularne wydają się być powielaniem schematów znanych z innych serii, co może nieco osłabić świeżość tej historii (Nicolas Jarry, który w “Krasnoludach” nieraz sięga do długich partii opisowych tutaj jest jednak nieco bardziej powściągliwy). Eragan, mimo wszystko, jak

"Sługa honoru" Adam Przechrzta

 



    Drugi tom cyklu Materia Sekunda to powieść, na którą czekałam z niecierpliwością. Pierwsza część tj. „Sługa krwi” zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Historia skończyła się w tak emocjonującym momencie, że oczekiwanie na kolejny tom było nie do zniesienia. „Sługa honoru” od pierwszych stron łapie i kontynuuje ten sam poziom napięcia.

    Już na wstępie miałam wrażenie, że podział na tomy nie znajduje odzwierciedlenia w treści. Zwykle wdrażamy się w fabułę powoli a najważniejsze wątki są wspomniane, więc łatwo odnaleźć się na nowo w sytuacji. W tym wypadku z marszu jest się wrzuconym w wir akcji, która toczy się tak jakby był to kolejny rozdział a nie cały tom. Dlatego radzę czytać oba tomy, jeden po drugim albo przypomnieć sobie ostatnie rozdziały „Sługi krwi” przed lekturą „Sługi honoru”, aby uniknąć oszołomienia.

    Styl powieści jest taki sam jak w poprzednich częściach. Mamy dużo magii, pojedynków na śmierć i życie oraz intryg. Przed Olafem stawiane są kolejne wyzwania a on sam z trudem odnajduje się w nowym świecie. Na szczęście los stawia na jego drodze ludzi, na których pomoc może liczyć. Jako człowiek lojalny i honorowy zjednuje sobie nawet cesarza, z czym wiąże się większa władza i odpowiedzialność. Niestety poszerza się też grono jego wrogów. Zmuszony grać w grę, której zasad nie rozumie, stara się przeżyć, aby choć na chwilę wrócić do swojego świata i spotkać swoich bliskich.

    Niestety recenzja nie byłaby uczciwa, gdybym nie wspomniała o pewnym irytującym zjawisku. Kilka razy pewne zdarzenia miały miejsce ni z gruszki ni z pietruszki. Jakiś wątek jest budowany i rozwijany przez dłuższy czas, po to tylko by nowo wprowadzona postać bez żadnego tła, czy wcześniejszego wspomnienia, swoimi czynami zupełnie odwróciła bieg historii po czym zniknęła. Albo sytuacja gdzie Olaf długo planuje obronę miasta, która przybiera zły obrót po czym, w momencie kulminacyjnym, traci przytomność i budzi się już po wszystkim w zupełnie innych okolicznościach. Tak jakby jedne zdarzenia nie wynikały z drugich i nie stanowiły jednej konsekwentnej fabuły. W jednej chwili zwycięstwo wydaje się nie do osiągnięcia a kilka zdań później jest już po wszystkim. Do tego powtarzalny motyw kiedy w ostatniej chwili nadchodzi niespodziewana i czasem nie logiczna pomoc a bohaterowie na zawołanie ujawniają kolejne moce lub umiejętności.

    Mimo tych zastrzeżeń i po lekkim przymrużeniu oka „Sługa honoru” to wspaniała pozycja, która tradycyjnie kończy się w tak intrygującym momencie, że chyba nie wytrzymam do następnego tomu. Z chęcią będę wracać do całej serii, bo to wspaniały hołd dla przyjaźni, honoru i waleczności. Szczerze polecam i gorąco zachęcam nie tylko do tej książki, ale do całych cykli Materia Prima i Materia Sekunda.

Dziękujemy Wydawnictwu Fabryka Słów za egzemplarz recenzencki :)

 

 

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń