Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Świat Akwilonu. Magowie, tom 2: Eragan. Recenzja

  No, to po raz kolejny udajemy się do Świata Akwilonu! Przyznam, że przegapiłem tom 1, więc “Eragan” to moje pierwsze zetknięcie się z serią “Magowie”. W tomie 2 serii głównym bohaterem jest młody czarodziej o imieniu Eragan, który, mimo swojej niecierpliwości i lekkomyślności, emanuje autentycznością. Jego niebezpieczne eksperymenty z magią prowadzą do kolejnych przygód, które w finale zaskakują swoją konkluzją. Śledzimy losy Eragana i jego towarzyszy, którzy wyruszają do siedziby Zakonu Cieni, co zwiastuje wiele niebezpieczeństw i tajemnic. Jednym z mocnych punktów tej części jest szczegółowe wprowadzenie do magicznych run, co nadaje światu przedstawionemu większą głębię i wiarygodność. Niemniej jednak, niektóre wątki fabularne wydają się być powielaniem schematów znanych z innych serii, co może nieco osłabić świeżość tej historii (Nicolas Jarry, który w “Krasnoludach” nieraz sięga do długich partii opisowych tutaj jest jednak nieco bardziej powściągliwy). Eragan, mimo wszystko, jak

Strażnicy Galaktyki: Czyli zostaliśmy my – Nowe akdokosmicznych bohaterów - recenzja - EGMONT

"Strażnicy Galaktyki: Czyli zostaliśmy my" to kolejna odsłona przygód znanej grupy kosmicznych herosów z Marvela, tym razem pod rządami Al Ewinga i z udziałem rysowników Juana Cabala Niny Vakueva, Belena Ortegi oraz Chrisa Sprouse'a. Ewing przedstawia nam nieco odmienne oblicze Strażników. To już nie tylko ekipa, ale przede wszystkim rodzina. Rodzina, która potrzebuje odpoczynku. Jak się jednak domyślacie nie będzie im to dane. Pojawiło się bowiem nowe zagrożenie – odrodzeni pełni szału bogowie Olimpu. Misja nie tylko niebezpieczna, ale niosąca ze sobą ogromne piętno/

Al Ewing daje Strażnikom Galaktyki nową jakość. Intrygujące wydarzenia i ich skutki mocno oddziaływają zarówno na bohaterów jak i czytelnika. Wątki osobiste bohaterów dodają historii głębi przedstawionym wydarzeniom, a jednocześnie ciekawa koncepcja ataku olimpijskich bogów nadaje historii odpowiednie tempo i dynamikę..

Jeśli chodzi o warstwę wizualną to rysunki wszystkich rysowników stoją na bardzo wysokim poziomie. Możemy cieszyć się dynamicznymi scenami walk, równocześnie doceniając szczegółowość i staranność rysunków oraz spokój i głębię tych bardziej osobistych wydarzeń dla naszych bohaterów..

Podsumowując, "Strażnicy Galaktyki: Czyli zostaliśmy my" to udany komiks, który wprowadza nową jakość do historii znanej grupy kosmicznych bohaterów. Al Ewing udowadnia, że potrafi wprowadzić oryginalność do dobrze znanych postaci, jednocześnie nie tracąc tego, co sprawiło, że pokochaliśmy ich przygody. 

Solidna fabuła oraz świetna warstwa wizualna sprawiają, że ten komiks jest pozycją wartą uwagi dla fanów Marvela oraz tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z komiksowym uniwersum. W "Strażnicy Galaktyki: Czyli zostaliśmy my" znajdziemy więc zarówno elementy zaskakujące, jak i te dobrze znane fanom, co sprawia, że lektura staje się niezwykle satysfakcjonująca i trudno oderwać się od niej. Warto dać szansę tej nowej odsłonie Strażników Galaktyki, gdyż może przekonać nie tylko wielbicieli serii, ale również nowych czytelników, którzy dotąd nie mieli okazji poznać tych kosmicznych bohaterów.

[Współpraca reklamowa] Komiks został przekazany bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Egmont, Wydawnictwo Egmont nie miało wpływu na kształt mojej opinii. Dziękuję wydawnictwu Egmont za udostępniony do recenzji tom.

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń