Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Perswazje - Jane Austen - recenzja - Zysk i S-ka

  Właśnie przypomniała mi się pewna rozmowa w pracy, podczas której wypowiedziałem - ,,Jak możesz nie znać Jane Austen?!” . Wredne? Pyszałkowate? Nie wiem. Wiem natomiast, że Jane Austen ma gwarantowane miejsce wśród największych pisarzy. Urodzona w 1775, a zmarła w 1817 r. autorka ,,Dumy i uprzedzenia” to postać tak ikoniczna, że sportretowano ją nawet w campowych ,,Legends of Tomorrow” (swoją drogą - ten serial właśnie się zakończył i w najbliższej przyszłości nie omieszkam poświęcić mu paru zdań). Jak to stało, że znów mówimy o madame Jane i jej ostatniej powieści - ,,Perswazje”? Ano Netflix w bieżącym roku te dzieło zekranizował (oglądał ktoś?). Jak widać, zestawienie Jane Austen z Mickiem “Heatwavem” Rorym wcale nie jest aż tak absurdalne; popkultura raz po raz sięga po kulturę wysoką (może to i dobrze?). Ja netfliksowej wersji nie oglądałem i nie zamierzam, ale z przyjemnością przeczytałem oryginał (i już tutaj dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka za mój recenzencki egzemplarz <3)

Mindhunter (2017-) 2 sezon


Mindhunter (2017-) 2 sezon
gatunek: kryminał, thriller

Czasami zbyt długo trzeba czekać na kolejne odsłony ulubionych seriali, a kiedy w końcu się pojawią – można je zaliczyć w jeden, góra dwa dni. Jak ktoś jest wystarczająco bystry (jak ja) to szybko odkryje, że jest na to sposób – wystarczy mieć setki ulubionych tytułów, wtedy są takie zaległości, że zawsze pozostanie coś do obejrzenia. Kolejny sezon „Mindhuntera” za mną, ale tak to już jest – wszystko, co dobre, szybko się kończy. 

Drugi sezon ukazuje ciąg dalszy historii znanych już agentów FBI na tropie umysłów psychopatycznych morderców. Duet Tench/Ford do spółki z dr Wendy Carr zyskuje uznanie i fundusze aby prowadzić swoje badania na szerszą skalę. Początkowe przesłuchania szybko jednak ustąpią pola poważniejszej sprawie morderstw czarnoskórych chłopców w Atlancie, do której oczywiście nasi profilerzy zostaną przydzieleni. W międzyczasie każdy z nich będzie musiał zmierzyć się ze swoimi osobistymi problemami. A jakby tego było mało – gdzieś tam, niczym największe nemesis, majaczy postać nieuchwytnego zabójcy BTK. Powiem tak – David Fincher, współtwórca Mindhuntera, już w „Zodiaku” pokazał, jak powinno się tworzyć gęste kryminały o takiej tematyce. Ta idea została jedynie rozwinięta w serialu – i bardzo dobrze, bo w ten sposób otrzymaliśmy konkretną, soczystą opowieść o polowaniu na psychopatów, ale też o ludzkich słabościach. Co więcej, dostaliśmy dwa solidne sezony na wysokim poziomie i można liczyć na utrzymanie tej samej jakości w kolejnych seriach (Może jakiś skok czasowy 20 lat do przodu rodem z 1. sezonu „Detektywa” i tropienie samego BTK ? To byłoby coś). Z zalet należy wymienić jeszcze grę aktorską, świetnie wykadrowane ujęcia, oraz oczywiście charakteryzację – sporo pracy włożono w odtworzenie wyglądu przedstawionych zwyrodnialców.

Jeśli jesteście fanami „Zodiaka” i szukacie czegoś do obejrzenia na Netflixie to „Mindhunter” jest jedynym słusznym wyborem – w tym gatunku pewnie nie znajdziecie nic lepszego. Chwilowo pozostaje nam jedynie schować w szafie zestaw do duszenia i czekać na kolejny sezon. Tylko uważajcie, żeby was nikt nie przyłapał.

Źródło zdjęcia: https://okiemfilmoholika.pl/seriale/mindhunter-recenzja-serialu-netflix-2017/

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń