Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Star Wars. Wielka Republika: Koniec Jedi - recenzja - EGMONT

  „Koniec Jedi” to trzeci tom serii, która ma miejsce w czasach Wielkiej Republiki. Zawsze interesował mnie ten okres ponieważ historie w nim zawarte muszą przynieść nam coś nowego. Nie mamy tutaj czerpania garściami motywów z filmów i powielania znanych już historii. Pierwsze pięć zeszytów zawartych w tomie to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z pierwszej i drugiej części eventu, w których obserwujemy walkę Jedi z Nihilami. Walce podkreślmy niełatwej, bo od początku tego tomu Jedi mają mnóstwo kłopotów, walka nie należy do najprostrzych, a dodatkowo każdy z bohaterów musi walczyć z własnymi słabościami. Dzieje się tutaj naprawdę wiele, mamy sporo akcji i walki co pasuje do głównej linii fabularnej. Scenarzysta nie pozwala nam się nudzić (i dobrze) ani na chwilę, jesteśmy w ciągłym biegu bez ani chwili wytchnienia. Ten ciągły bieg bez chwili odpoczynku udziela się również głównym bohaterom, ciągła walka i stan zagrożenia ukazuje ich cechy, których wcześniej nie znaliśmy i ukazuje ich

"Triskel. Gwardia" Krystyna Chodorowska


"Triskel. Gwardia"
Krystyna Chodorowska
Wydawnictwo Uroboros
2018

"Triskel. Gwardia" to pierwsza część serii, a zarazem debiut Krystyny Chodorowskiej, celujący przede wszystkim w nastoletnich odbiorców. Może właśnie dlatego okazał się dla mnie pozycją przeciętną - a może to ja okazałem się być dwa razy za stary?

Historia wciąga tylko na początku - przez pierwsze kilkadziesiąt stron akcja rozwija się i napawa optymizmem, jednak później coraz bardziej grzęźnie w banałach i schematach. Mamy bohaterów z mocami nadprzyrodzonymi, opresyjne państwo i intrygę wychodzącą poza znany nam świat - ale to już znamy i zaskoczeń nie ma. Grupa superbohaterów na usługach miasta rozwikłująca zagadkowe ataki terrorystyczne - tylko w zamyśle brzmi to super. Postacie nie przekonują, więc razem z nimi męczymy się, aby dobrnąć do końca. Chociaż właściwie te 350 stron czyta się w miarę szybko, więc jakoś bez większego zaangażowania przerzucamy sprawnie kartki. Potencjał był, ale napisane jakby od niechcenia i tak też się czyta. Narracja trochę kuleje, nieraz autorka jakby przypominała sobie, że warto by wcisnąć fragment opisu, jak wygląda pomieszczenie lub w co jest ubrany bohater - odbija się to na immersji, bo zazwyczaj nie posiadamy zadowalającej ilości szczegółów do wyobrażenia sobie tego świata. Szkoda, zwłaszcza w perspektywie nadchodzących kolejnych części tej serii. 

Jest jeszcze druga opcja - to ze mną jest coś nie tak, bo już nie chwytam takiej literatury, nastoletni czytelnicy z pewnością bardziej docenią to dzieło. Tak, czy inaczej, jeśli szukasz czegoś pomiędzy serią "X-Men" a "Igrzyskami śmierci" i obejrzałeś wszystkie filmy Marvela - możesz rzucić okiem.

Za książkę bardzo dziękujemy Pani Krystynie Chodorowskiej.

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń