Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Smerf, który czuł się odrzucony - recenzja - EGMONT

  Kolejny tom z serii „Smerfy i świat emocji” porusza niezwykle ważny temat odrzucenia przez społeczeństwo. Głównym bohaterem historii jest Smerf Słabeuszek. Powiedzieć o nim, że jest przeciętny to dużo, nie jest on ani silny ani zwinny, nie radzi sobie w zabawach z innymi Smerfami. Dla wielu mieszkańców wioski wystarczy to, aby odrzucić go od swojej grupy, nie brać pod uwagę w planach, wyśmiewać się z niego czy ignorować. Zachowania takie doprowadzą, że zrozpaczony Słabeuszek może sprowadzić na siebie i inne Smerfy wielkie niebezpieczeństwo. Komiks w dobitny sposób pokazuje czym jest i jak wygląda odrzucenie czy nawet prześladowanie. Dowiadujemy się jaki wpływ wyśmiewanie się i szyderstwa mogą mieć wpływ na inne osoby. Jak zawsze w tej serii komiksów na końcu zawarta jest obszerna porada dla rodziców napisana przez dziecięcą psycholożkę. Zawarto w niej m.in. informacje jak rozmawiać z dzieckiem, co czuje osoba prześladowana, czym jest prześladowanie itp. Kolejny raz napiszę, że ta

Bakly: tom 2 W objęciach Śmierci - Miroslav Žambroch - Fabryka słów



Jeżeli mieszkańcy Grafzatzy myśleli, że krwawa wojna gangów na ulicach miasta jest największym z ich problemów, to dobrze, że nie wiedzieli o tym, co kryje się w kanałach pod ich domami. Właśnie tam znajduje się istota, przy której problemy na zewnątrz to zwykła błahostka. Tajemnicza istota nie tylko myśli, ale wciąż ewoluuje, rozrasta się, uczy i zdobywa coraz to nowe moce. Jednak, aby mogła stawać się coraz potężniejszą, potrzebuje źródła informacji, wiedzy i umiejętności do ich kopiowania, a tym są ludzie i inne istoty przez nią wchłonięte. Głód wiedzy jest potężny i ciągle narasta, a żeby ją zaspokoić trzeba zdobyć kolejne „nośniki danych”. Nawet sama magia może nie pomóc w walce z istotą, potrzebna jest tu grupa wyjątkowych osób, które posiadają niezwykłe umiejętności. Nie dziwi chyba nikogo, że wśród nich musi pojawić się potężny czarodziej Bakly.

„Bakly: W objęciach śmierci” to książka, którą czytało się z wielką przyjemnością. Sam trzon historii nadal ciekawi i wciąga. Każdy z głównych bohaterów to wyrazista, jedyna w swoim rodzaju postać, każda z własnymi celami, priorytetami i interesami. Ich wydawałoby się osobne ścieżki życia splatają się w jednym, konkretnym celu – walka z istotą w kanałach. Nadal, choć cel jest ten sam, każdy walczy o coś innego, jedni o śmierć i ulgę, inni za życie. Do każdego z tych celów prowadzi walka, a tej mamy tu wiele. Tak, krew bryzga tutaj często, gęsto i na różne wyszukane sposoby. Trzeba przyznać autorowi, że opisy konfrontacji to ogromna zaleta tego tytułu. Są one dynamiczne i doskonale obrazują nam, co właśnie dzieje się na ulicach i w kanałach Grafzatzy.

Niestety nie wszystko poszło idealnie. Sama ostateczna konfrontacja z istotą z kanałów po prostu nudzi. Walka, walka, walka, walka, walka i walka i mógłbym to słowo przepisać jeszcze kilka razy żeby zobrazować Wam jak to się dłuży. Fakt, chwilę wcześniej napisałem o dynamice walk i o tym, że opisy konfrontacji to zaleta tego tytułu, ale ile można? Jakaś 1/4 no może 1/5 książki to ciągły opis bitwy grupy śmiałków z kanałowym antagonistą. I nie byłoby w tym może nic złego, gdyby nie to, że ta ostateczna potyczka ciągle wygląda tak samo – bohaterowie pokonali jedną grupę przeciwników, chwila odpoczynki i... pojawia się nowa grupa, trochę silniejsza, która zostaje rozbita w pył i... i wiecie co będzie za chwilę. Niestety ostatnia faza tytułu zawiodła mnie i można sparafrazować tu znane hasło „nie ważne jak autor zaczyna, ważne jak kończy”. Niestety zakończenie tego tytułu do najlepszych nie należy.

„Bakly: W objęciach śmierci” od początku wciągnęło mnie na dobre zawartą w sobie historią, ciekawymi postaciami i dynamicznymi opisami walk. Niestety ostatnia faza tego tytułu była dla mnie mocnym sierpowym prosto w twarz i zabrała radość z czytania.
Jeżeli jesteście fanami Baklyego to warto po prostu poznać zakończenie historii, którą pokochaliście wcześniej. Jeżeli jednak już wcześniej nie pałaliście do tej serii miłością, to „W objęciach śmierci” raczej nie zmieni Waszego nastawienia.

Dziękuję wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Cykl "Bakly":
1) "Bez litości"
2) "Czas żyć, czas zabijać"
3) "Szukając śmierci"
4) "Bakly. W objęciach śmierci"

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń