Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Blask ostatecznego kresu - Fabryka Słów

  „Blask   ostatecznego kresu” to wspaniałe i satysfakcjonujące zakończenie naprawdę genialnej trylogii obfitej w fascynujące postaci, potwory, cudownego,   rozbudowanego świata, oraz fabuły, która niejednokrotnie powodowała przyspieszone bicia serca i dała nam wiele wspaniałych wydarzeń. Podobało mi się, jak Islington połączył wszystkie elementy układanki, o których wspominał w całej trylogii. Byłem pod wrażeniem tego, jak pełne i kompletne okazało się zakończenie tej książki i serii. Jednak nadal to wykreowany świat oraz historia robią tutaj największe wrażenie! Zawarte w nich elementy takie jak poznanie swojego losu, alternatywne płaszczyzny egzystencji, gdzie czas nie rządzi się normalnymi zasadami. W tej książce jest też mnóstwo akcji i myślę, że ten element jest jej największą siłą. Islington ma talent do wciągania nas w sam środek konfliktu, abyśmy mogli zobaczyć realne konsekwencje działań militarnych. A te często bywają tragiczne. Koejną zaletą książki są jej bohaterowie.

Kingdomino Duel - Foxgames

Kingdomino Duel - recenzja


Kingdomino Duel
Autor: Bruno Cathala, Ludovic Maublanc
Wydawnictwo: Foxgames
Liczba graczy: 2
Czas rozgrywki: ok 30 min.
Wiek graczy: 8+

Gry typu Roll&Write robią się coraz popularniejsze w gronie Pokoju Geeka. Jak do tej pory, każdy tytuł z tego gatunku cieszył się u nas dużym uznaniem i dawał dużo radości z gry. Nic więc dziwnego, że „Kingdomino Duel” trafiło na nasz stół. Ale czy sprostało postawionej poprzeczce?


ROZGRYWKA
„Kingdomino Duel” to gra dla dwóch osób, w której każdy z graczy buduje własne królestwa. Służą im do tego cztery kostki K6, na których znajdują się różnego rodzaju herby. Mają one symbolizować różne posiadłości znajdujące się w naszym królestwie.

Gracz aktywny rozpoczyna swoją turę rzutem wszystkimi kośćmi, wybiera jeden z wyników rzutu, następnie drugi gracz bierze dwie kości, następnie aktywny gracz dobiera pozostały herb. Z wybranych kości buduje się swoje królestwo. Wyniki nakłada się na planszę gracza tak aby oba herby przylegały do siebie. Każdy z herbów oznacza osobną posiadłość, a takie same wzory narysowane obok siebie powiększają tworzone posiadłości. Dodatkowym ważnym czynnikiem są krzyżyki na kościach, symbolizujące dygnitarzy, których przypisujemy do posiadłości. Mają oni duży wpływ na wynik końcowy, ponieważ punkty liczy się jaki sumę jednakowych symboli tworzących posiadłość pomnożoną przez ilość dygnitarzy umieszczonych w danej strefie. Dodatkowo każdy z herbów użytych w trakcie rozgrywki wykreśla się w księdze czarów. Pierwszy gracz, który uzupełni wszystkie pola przy danym zaklęciu może go użyć raz podczas rozgrywki. Magicznych mocy w księdze jest sześć, są to m.in. obrócenie wybranej kości, możliwość rozdzielenia herbów w trakcie rysowania ich na mapie, dodanie dodatkowego dygnitarza itp.

Tury trwają naprzemiennie do momentu gdy gracze zapełnią wszystkie swoje pola na mapie lub żadna z osób nie może już narysować herbów na mapce. Po tym następuje liczenie punktów, wygrywa gracz, który zbierze ich najwięcej.

Niestety „Kingdomino Duel” nie daje żadnych większych emocji i sprowadza się do rysowania jak największych pól posiadłości z dużą ilością dygnitarzy. Czary wnoszą niewiele i są zaledwie malutkim urozmaiceniem, które i tak niewiele wnosi do rozgrywki.



PODSUMOWANIE
Niestety, tytuł ten nie spełnił w żaden sposób moich oczekiwań, rozgrywki w „Kingdomino Duel” były nużące i strasznie się dłużyły. W zasadzie to gra nie oferuje niczego ciekawego. Wiele pozycji z tego gatunku pokazało, że przy minimalnej ilości zasad można stworzyć ciekawe i emocjonujące tytuły, niestety ta gra nie zalicza się to tego grona.




Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń