Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Świat Awkilonu - Krasnoludy, tom 5. Tiss z Bractwa Tarczy - recenzja

  Dzięki wydawnictwu Egmont wracamy do rozległego świata Awkilonu i do krasnoludów z Bractwa Tarczy. Krasnoludy to jedna z dominujących cywilizacyjnie ras, która jednocześnie stoi w obliczu nieustannych najazdów ze strony krwiożerczych ogrów i orków, jak również doświadcza zachłanności ludzi.  W piątym już tomie przygód tej rasy poznajemy Tiss, córkę Brahma - renomowanego wojownika, kapitana straży Bractwa Tarczy. Pomimo odwiecznej tradycji nieprzyjmowania kobiet do armii w jej rodzinnym mieście, Tiss, po tragicznym incydecnie z młodszym bratem, postanawia przełamać te bariery i spełnić swoje pragnienie o karierze w wojsku i wykazania się przed oczyma ojca. Autorzy świata Akwilonu - Jean-Luc Istin i Nicolas Jarry - mistrzowsko go kreują, wypełniając bogatymi detalami i historiami. Ich talent w tworzeniu pełnych napięcia scenariuszy jest wyraźnie widoczny, a opowieść Jarry’ego o Tiss staje się inspirującym manifestem siły i determinacji. Przez cały komiks czytelnik jest wciągany w wir e

"Miasteczko Rotherweird" Andrew Caldecott


"Miasteczko Rotherweird"
Andrew Caldecott
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Poznań 2020

    „Miasteczko Rotherweird” to kolejna pozycja, która okazała się strzałem w dziesiątkę. Przykuła moją uwagę obietnicą odkrycia mrocznej i niebezpiecznej tajemnicy. Jakimi talentami zostały obdarzone dzieci, że wymusiło to odizolowanie całego miasteczka? Dlaczego nie wolno badać historii Rotherweird? Co się stało z ostatnim człowiekiem, który tego spróbował? Mamy wiele pytań i bardzo chcemy poznać odpowiedzi.

    Do Rotherweird wprowadza nas Jonah Oblong – nowy nauczyciel historii, ale tylko tej po roku 1800. Miejscowa ludność jest bardzo tajemnicza i zajęta własnymi sprawami. Oblong nie jest jedynym obcym, który zawitał do Rotherweird w ostatnim czasie. Multimiliarder sir Veronal Slickstone postanawia kupić i odrestaurować dawno zamknięty Pałac. Naruszona przeszłość zaczyna przebijać się do teraźniejszości. Z pomocą nielicznych okruchów informacji rozsianych po całym Rotherweird bohaterowie próbują odkryć, co takiego wydarzyło się czterysta pięćdziesiąt lat wcześniej. Aby uratować Straconą Milę muszą wspólnie rozwikłać zagadkę z przeszłości.
   
    Powieść Andrew Caldecotta dostarcza nam wielu okazji do wykazania się umiejętnościami dedukcji. Bardzo ciekawie angażuje czytającego w proces rozwiązywania zagadek, których tu nie brakuje. Odpowiedź na jedno pytanie rodzi kilka kolejnych. Autor miał błyskotliwy pomysł na stworzenie nowego świata. Wydaje się on być znajomy a jednak jest różny od naszego. Obok  baśniowej fauny i flory mamy grozę, która może zmrozić krew w żyłach. Należy jednak wspomnieć o nieco rozwleczonej narracji. Niektóre wątki spokojnie można pominąć bez uszczerbku dla fabuły, która chwilami niepotrzebnie zwalnia. Wydarzenia poznajemy z perspektywy kilkunastu osób, co może wywołać pewien zamęt. Szczęśliwie autor zamieścił spis i krótką charakterystykę każdej z tych osób. Możemy do nich wrócić za każdym razem, gdy za bardzo się pogubimy. W pewien sposób przeszkadza to w płynnym odbiorze i nadążaniu za wydarzeniami.

    W ogólnym rozrachunku powieść godna polecenia, należy jednak  pamiętać, aby dać sobie sporo czasu na czytanie. Czytając z doskoku, raz na kilka dni, umknie nam zbyt wiele drobnych szczegółów, które później składają się na misterną całość a ich łączenie daje tak wiele przyjemności. Nie jest to typowa, lekka i rozrywkowa lektura niemniej chętnie sięgnę po następne tomy z cyklu Rotherweird.

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Zysk i S-ka.

Recenzja Dominiki :)

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń