Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

"Koniec z Eddym" Edouard Louis


"Koniec z Eddym"
Edouard Louis
przełożyła Joanna Polachowska
Wydawnictwo Pauza
2019


Tutaj czuć ogromny ból. Ból dorastania, własnego ja i przeciwności losu, które nacierają z każdej strony. Kolos emocji; odzwierciedlenie udręki i utrapienia związanych z dojrzewaniem; niebywała przygoda z życiem – skomplikowanym i niezrozumiałym; ewidentny ślad w pamięci – „Koniec z Eddym” pozostanie w moich myślach na zawsze, o tej historii nie można zapomnieć; czytelniczy trud – brak jednoznacznych ścieżek, myślowy rollercoaster. 

Czy cierpienie musi być wpisane w codzienność? Czy musi aż tak wnikać i gnieść ludzką rzeczywistość? Czemu jest tak bardzo totalitarne i zmiata wszystko z powierzchni? Tytułowy bohater jest przesiąknięty smutkiem i niemocą. Od urodzenia czuje się inny. Nie radzi sobie z ową sytuacją i faktem, jak traktują go inni – rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, w zasadzie wszyscy. „Czy uda mu się uciec i przeobrazić w kogoś, kim tak bardzo chciałby być?”. 

Smutek narasta. Brutalny ojciec, brudna okolica, zaniedbane mieszkanie, przerysowani sąsiedzi – wszędzie tylko smród i ubóstwo. Wszechobecne zło. W tym tkwi Eddy – stłamszony, zniszczony i bezpardonowo wyśmiany. Będąc więźniem swojego ciała, pragnie przyzwyczaić się do obelg. Jest anomalią, zdesperowanym stworzeniem, które nie może odnaleźć prostej drogi. Wije się i walczy z własnym ja. Stara się podporządkować, by w oczach innych uchodzić za normalnego. Łatka lokalnego dziwadła – „zabarwionej rozbawieniem fascynacji” to zaraźliwy stygmat. Pedał! Pedał! Pedał! Ciągle brzmiące w uszach. Gdy miarka jest już przebrana, przychodzi pewien pomysł, by przywyknąć do bólu. Zaprzyjaźnić się z nim, akceptując taką rzeczywistość. 

Szczęście dla koneserów. Nie wchodzi w zakres istnienia głównego bohatera. „Zrozumiał, że ktoś, kto przeżył tyle trudnych chwil, pełniej doświadczał szczęścia niż ktokolwiek inny. Zrozumiał, że między jednym a drugim istnieje ścisła współzależność, a ludziom, którzy znają jedynie komfort i nigdy nie zaznali, co to paląca potrzeba czy upokorzenie, czegoś brakuje. Tak jakby nie żyli prawdziwie”. On żył prawdziwie. Znał upokorzenie bardzo dobrze. Najlepiej. 

Zwątpienie w swoją intuicję to przegrana. „Koniec z Eddym” pokazuje, jak u bohatera niknie każda iskierka nadziei. „Nie chciałem już wierzyć w egzystencję, która opiera się jedynie na wierze w tę egzystencję”. Każdy nowy dzień był rozdarciem. Kłamstwo, jako wyjście z tej sytuacji i stworzenie nowej prawdy zniszczyło wszystko. „Człowiek nieustannie odgrywa różne role, ale istnieje także prawda masek. Prawdą mojej była ta wola istnienia inaczej”. Prawda masek, o której tutaj przeczytałam, rozwaliła mnie na łopatki. By przeżyć, uśmiechać się, czuć komfortowo, Eddy wchodził w świat bardziej nierealny. Kończył – ze sobą. 

Wydawnictwo Pauza powinno wrzucić swoje książki w kanon lektur. To bomba emocji. Impuls do długotrwałych dyskusji, o czym piszę, przy każdej recenzji tych książek. Te dzieła pouczają, zmuszają naprawdę do głębokiej refleksji, pozostawiają spore piętno i zachwycają – formą, tematyką i brutalnością prawdy.    

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Pauza. 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń