Przejdź do głównej zawartości

Polecane

"Sługa honoru" Adam Przechrzta

      Drugi tom cyklu Materia Sekunda to powieść, na którą czekałam z niecierpliwością. Pierwsza część tj. „Sługa krwi” zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Historia skończyła się w tak emocjonującym momencie, że oczekiwanie na kolejny tom było nie do zniesienia. „Sługa honoru” od pierwszych stron łapie i kontynuuje ten sam poziom napięcia.     Już na wstępie miałam wrażenie, że podział na tomy nie znajduje odzwierciedlenia w treści. Zwykle wdrażamy się w fabułę powoli a najważniejsze wątki są wspomniane, więc łatwo odnaleźć się na nowo w sytuacji. W tym wypadku z marszu jest się wrzuconym w wir akcji, która toczy się tak jakby był to kolejny rozdział a nie cały tom. Dlatego radzę czytać oba tomy, jeden po drugim albo przypomnieć sobie ostatnie rozdziały „Sługi krwi” przed lekturą „Sługi honoru”, aby uniknąć oszołomienia.     Styl powieści jest taki sam jak w poprzednich częściach. Mamy dużo magii, pojedynków na śmierć i życie oraz intryg. Przed Olafem stawiane są kolejne wyzwania a o

"Przestrzeń" Michael Mammay


"Przestrzeń"
Michael Mammay
tłumaczył Piotr Kucharski
Wydawnictwo Fabryka Słów
Lublin 2020

Michel Mammay powrócił z drugim tomem cyklu "Planetside" pod tytułem "Przestrzeń". Wreszcie, należałoby dodać, gdyż "jedynka" jest tworem naprawdę zacnym i zostawiła mnie z żądzą poznania dalszych losów pułkownika Carla Butlera.

Dzielny space-wojak po wykonaniu zadania polegającego na [SPOILER!] powraca na łono społeczeństwa jako żołnierz połowicznie wyklęty. Otrzymuje ciepłą posadę specjalisty do spraw bezpieczeństwa, głównie po to aby podnosić prestiż firmy swoją osobą. Ale nie dane mu będzie zaznać spokoju, gdyż spada na niego zbadanie tajemniczego włamania do sieci wojskowej korporacji. Brzmi znajomo? A jakże! Wykorzystanie schematu śledztwa, znanego z pierwszej części, sprawdza się ponownie, chociaż nie grzeszy świeżością. Za to przynajmniej mamy gwarancję solidnego kryminału, ponownie z domieszką śladowych elementów science-fiction, bez których historia i tak obroniłaby się sama. Główny bohater nieco się zestarzał, lecz nadal błyszczy zarówno w dialogach jak i w akcji (pierwszoosobowa narracja sprawdza się wyśmienicie). Oczywiście, znowu mam wrażenie jakby niektóre wątki rozmieniły się na drobne w trakcie czytania, a zakończenie powinno zostać zrealizowane z większym rozmachem i autor mógł zrzucić większą bombę - ale i tak jest dobrze, bo ostatnia strona sprawia, że czekasz na kolejny tom z wypiekami na twarzy.

Tak to już jest z dobrymi pomysłami - to bezpieczna i znajoma droga do sukcesu. Ale z drugiej strony - czasem nie potrzeba rewolucji, wystarczy solidne rzemiosło.

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Fabryka Słów.


Cykl "Planetside":
Tom 1
Tom 2

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń