Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

Przestrzeń Zewnętrzna 5: Lewiatan - Jack Campbell - Fabryka Słów



Całkiem niedawno polscy fani twórczości Jacka Campbella mogli cieszyć się kolejną częścią cyklu „Przestrzeń Zewnętrzna”. Niewiele czasu minęło od tego dnia, a mogą już poznać dalsze losy Jacka Geary'ego w piątym już tomie wspomnianej serii, zatytułowanej „Lewiatan”.


Dwa syndyckie systemy gwiezdne zostały zniszczone. Admirał Geary po raz kolejny staje na czele floty by ustalić kto dopuścił się ataku. Niestety szybko okazuje się, że sprawcą całego zamieszania jest „ciemna flota” - jednostki stworzone przez Sojusz, sterowane przez SI. Wygląda na to, że sztuczna inteligencja wyrwała się spod ludzkiej kontroli (no kto by pomyślał?) i podąża swoją, wojenną ścieżką. Sytuacja robi się nerwowa, wyciek informacji, kto stoi za atakiem może doprowadzić do wojny między Sojuszem a Syndykatem. Trzeba działać szybko, bardzo szybko.

Autor w „Lewiatanie”, podobnie jak w poprzednich tomach utrzymuje styl prowadzenia fabuły, który fani zdążyli poznać i pokochać. Ci, którym styl Campbella nie spodobał się już wcześniej, raczej do „Lewiatana” się nie przekonają. Akcja książki jest przegadana, może brzmi to niezbyt ładnie, ale tak właśnie to wygląda. Długie dialogi, opisujące obecną sytuację to tutaj norma. Powiem szczerze, dla mnie ten element książki był mocno przytłaczający i odpychający. Zupełnie inaczej sprawa ma się jeżeli chodzi o opisy bitew i potyczek. Kosmiczne bitwy prowadzone są z rozmachem godnym najlepszych filmów s-f i wciągają czytelnika na dobre. Są również wspaniałym elementem odcinającym od części dialogowej, która prowadzona jest w dużo wolniejszym tempie.

„Przestrzeń Zewnętrzna: Lewiatan” to zakończenie serii, które zachwyci każdego fana twórczości Campbella. Właśnie, czy to oby na pewno zakończenie? Teoretycznie tak, jednak widać, że autor pozostawił sobie furtkę pozwalającą na tworzenie kolejnych historii w tym świecie. Jak będzie? Zobaczymy. Podsumowując, każdy fan „Przestrzeni Zewnętrznej” podczas lektury będzie czuł się jak w raju. Ci którzy do tej pory nie byli wielkimi entuzjastami twórczości Campbella nie znajdą nic nowego, co mogłoby przyciągnąć ich uwagę.


Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie książki do recenzji.

Zobacz również:
- "Przestrzeń zewnętrzna 4. Nieugięty" Jack Campbell



Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń