Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

Doom Patrol: sezon 2



Świeżo po obejrzeniu pierwszego sezonu Doom Patrol wraz z żoną bez wahania zabraliśmy się za sezon drugi. Widocznie poziom absurdu nie osiągnął jeszcze takiego poziomu, który odrzuciłby moją żonę od tego serialu ;) Pełni nadziei i oczekiwań zasiedliśmy przed telewizorem.

Główny wątek kręci się wokół córki Nilesa. Dorothy mimo dziecięcej postury ma w sobie wielką moc, która nieokiełznana może doprowadzić do kolejnego już armagedonu. Wokół jądra fabuły krążą historie wcześniej znanych już bohaterów, Cliffa, Rity, Larrego, Jane i Cyborga. Autorzy serwują nam kolejną terapię psychologiczną, z tym, że nie chyba tylko wątek Robotmana wywarł na mnie lepsze wrażenie. Walka wciąż klnącego robota o miłość córki i naprawa błędów przeszłości wypadły naprawdę dobrze. Całkiem nieźle zapowiadała się budowa relacji na linii Rita- Larry, jednak w pewnym momencie jakby zepchnięto ją na drug plan. Historie Cyborga i Jane wypadły najgorzej, są mdłe i nieciekawe, choć u tej ostatniej robi się ciekawie pod koniec sezonu.

Ale zabrakło ważnej części składowej, która sprawiała, że Doom Patrol był tak wyjątkowy. Mianowicie wspomnianego wcześniej absurdu i specyficznego humoru. O ile pierwszy sezon „tryskał” ;) pomysłami i chorymi elementami, to sezon drugi wypada biednie. Miałem wrażenie, że najlepsze pomysły wykorzystano w „jedynce” i wykorzystuje się pozostałości, które wcześniej się nie załapały. Jedynie motyw z bogiem seksu nawiązywał swoim poziomem do motywów poznanych w pierwszym sezonie.

Niestety, pandemia koronawirusa spowodowała, że sezon nie został ukończony i nie dane nam było poznać ostatniego dziesiątego odcinka. Pytanie tylko czy ta jedna godzina może zmienić ogólny odbiór całego sezonu? Bo jak na razie wypada on bardzo słabo.

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń