Przejdź do głównej zawartości

Polecane

,,Jak Nakarmić Smoka” - Piotr Gociek - recenzja

 Piotr Gociek jest dziennikarzem, który znany jest przede wszystkim z publikowania swoich prac w tygodnikach "Uważam RZE" i "Do Reczy". Tym razem dostajemy do rąk jego książkę... z wierszykami dla dzieci. "Jak nakarmić smoka" to książka, która z pewnością przypadnie do gustu dzieciom w każdym wieku. Zbiór wierszy, które zostały w niej zawarte, to solidnie napisane opowieści, pełne zaskakujących i zabawnych elementów. Autor książki inspirował się tradycją Jana Brzechwy i Juliana Tuwima, tworząc dzieło, które z pewnością przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom dobrej literatury dla dzieci. Wiersze zawarte w książce są pełne humoru i zaskakujących zwrotów akcji. Czytelnik będzie mógł dowiedzieć się, jak świętuje Dzień Borsuka kruk, co stanie się z osobą, która marnuje wodę, oraz co kryje się za tajemniczym ogrodem ZOO-nie-logicznym. Książka zawiera również wiersze o smokach i smartfonach, które na pewno... przykują uwagę dzieci i rodziców. Pomimo tego,

Urbanista - Lucky Duck Games

 


W tym miejscu miała znaleźć się recenzja gry Cyberpunk 2077, ale niestety łatki z aktualizacjami jeszcze się nie pobrały do końca. Dla zabicia czasu sięgnąłem zatem po szybką karciankę kooperacyjną "Urbanista" - tytuł w sam raz na krótkie sesje. Zobaczmy, co się pod nim kryje?

Instrukcja jest krótka a zasady proste jak słońce - startujemy maksymalnie w cztery osoby i tasujemy talię. Każda karta jest podzielona na cztery różnokolorowe kafelki, odpowiadające rejonom miasta (handlowy, przemysłowy, mieszkalny oraz park). Współgracze otrzymują po kilka takich kart a rozgrywka polega na wykładaniu ich na stół tak, aby wspomniane rejony były jak największe. Dokładamy karty w sposób sąsiadujący, ale możemy również zakrywać wyłożone wcześniej kartoniki w części lub całości. Musimy osiągnąć wynik określony (a właściwie wylosowany) na początku gry, natomiast punkty otrzymujemy za rozmiary utworzonych rejonów oraz za zadania specjalne, premiujące konkretne kombinacje kafelków/rejonów. Możemy jednak stracić kilka oczek, jeśli w naszym mieście pojawiło się zbyt wiele dróg. I to tyle - kilkanaście minut niezobowiązującej rozrywki, w sam raz na zabiegane wieczory. Istnieje też wariant solo (wersja dla architektów-samolubów - sprawdziłem, działa) oraz kilka kart-dodatków, które nieznacznie modyfikują i utrudniają przebieg gry. Podoba mi się możliwość kombinowania z nakładaniem kart na siebie, co zdecydowanie uatrakcyjnia tworzenie korzystnych układów na stole. Nie podoba mi się za to znikoma różnorodność - karty zawierają zawsze po jednym kafelku z każdego koloru.

"Urbanista" sprawdzi się w szybkich, najlepiej czteroosobowych sesjach. Jeśli nie przeszkadza Ci symboliczne wykonanie i zasady, a chcesz na szybko zabić nudę - łykaj śmiało, sam, lub ze znajomymi.

Dziękujemy Lucky DUck Games za możliwość recenzji :) 



Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń