Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Zwycięstwo - recenzja - EGMONT

Rosyjska agresja na Ukrainę w każdym z nas odbiła swoje piętno. Każdy z nas w jakiś sposób przeżywał to co działo i dzieje się za naszą wschodnią granicą. Nic dziwnego zatem, że znalazły się osoby, które uczucia te przelały na karty komiksu. Tak powstał zbiór komiksowych opowieści „Zwycięstwo”. Znajdziemy tutaj dziewięć mniej lub bardziej znanych historii ze wschodniego frontu. Przypomnimy sobie np. postaci fikcyjne jak „Duch Kijowa”, który napawał strachem rosyjskich lotników, zobaczymy przygodę traktorka, który holował czołg, weźmiemy udział w obronie Wyspy Węży czy też poznamy drogę kradzionej lodówki na tereny Syberii. Każda z opowieści ma inny wydźwięk, styl artystyczny, ton wydarzeń. Znajdziemy tutaj zarówno trochę baśni, fantastyki jak i realnej walki. Oczywiście każdy z komiksów ma wydźwięk propagandowy czego oczywiście należało się spodziewać po tego typu tytule. Znajdziemy tutaj propagandowe historie ku pokrzepieniu serc, obrazujące bohaterską walkę z najeźdźcą, jak i ośmies

"Amadeusz Foczka (ale z głową bobra)" Maria Sternicka-Urbanke, Justyna Sokołowska

 


Moja książkowa pasja, od jakiegoś czasu, wkroczyła na zupełnie inny poziom – bezustannie (to już chyba ogromne uzależnienie) poszukuję wartościowych książeczek dla tych najmłodszych. To jak wiele oferują nam wydawnictwa, przekracza mój budżet (chociaż na książki wydaję i tak bardzo, bardzo dużo); ale nie chodzi tutaj o budżet, ale o cudowne korzyści, jakie wnoszą w moje i Maluchów życie te wszystkie pozycje, które znajduję i doceniam. Z ręką na sercu przyznaję, że moim ukochanym wydawnictwem jest Wydawnictwo Dwie Siostry, a oferowane przez nich pozycje zawsze kradną kawałek mojego serca. To cudownie wydane, przemyślane, bardzo mądre i inspirujące książeczki.

W naszym domu zawitał ostatnio Amadeusz Foczka (ale z głową bobra). I długo z naszej wyobraźni nie ucieknie, bo już pierwsza lektura wywołała ogromną burzę mózgów. Pokochaliśmy tego bohatera tak mocno, że już teraz rysujemy fokę z główką bobra nagminnie i wszędzie :D.

Ta pozycja ma same pozytywne aspekty. Po pierwsze szata graficzna i połączenie różnych zwierzątek cieszą najmłodszych i wywołują spore zamieszanie w ich twórczej i kreatywnej odsłonie. Z ogromnym uśmiechem na twarzy można połączyć przecież niemal każde stworzonko i dodać do tej postaci odpowiednią historyjkę. Zabawa jest więc uniwersalna i ma nieskończoną ilość kombinacji. Po drugie sama historia stworzona przez Autorkę jest oryginalna, wciągająca i niesamowicie pouczająca. Najważniejsze w życiu jest to, by być sobą. Być szczęśliwym. Takie wartości powinny chwytać maluchy. Po trzecie – pomysł, który napędza kolejny pomysł. Amadeusz Foczka nie dość, że sam w sobie jest jedyny w swoim rodzaju, to angażuje do innych zadań. Już stworzyliśmy listę rzeczy do zrobienia, dzięki tej książeczce. Będziemy rysować, łączyć, drukować plakaty, lepić i śpiewać. Wszystko to zagwarantował nam ten zwierzaczek.

Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że Wydawnictwo Dwie Siostry to najlepsza możliwa opcja, w którą naprawdę warto zainwestować. Jestem niesamowicie podekscytowana faktem, że mogę znaleźć takie perełki i oferować je maluchom, bo wiem, że to idealna inwestycja w ich przyszłość i świetne urozmaicenie ich dzieciństwa. 

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Dwie Siostry.

 

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń