Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

Deadpool kontra staruszek Logan - Egmont

 

Po przeczytaniu komiksu „Deadpool kontra Hawkeye”, którego tytuł był „trochę” mylący względem treści, zastanawiałem się jak to będzie wyglądało w przypadku spotkania najemnika z nawijką z Loganem. I znów mamy tutaj wątek współpracy między tytułowymi bohaterami, jednak nie zabraknie między nimi ostrej i krwawej walki!

W wyniku dziwnych zdarzeń Wade i Logan znów na siebie trafiają i dochodzi do konfrontacji między nimi. Cóż nic dziwnego, chwilę wcześniej Deadpool stracił przez Volviego w pełni zasłużony zarobek. W trakcie ostrej potyczki trafiają na młodą mutantkę, która ewidentnie potrzebuje pomocy. W głowach obu bohaterów pojawia się pomysł wsparcia potrzebującej. Volverine jest bezkompromisowy i jest gotów oddać życie w słusznej sprawie. Deadpool jak to on, ma trochę pokrętny sposób myślenia, chce pokazać, że jest lepszym bohaterem i ze swoim specyficznym humorem jest w stanie poświęcić życie... innych ;)


Przedstawiona historia nie jest zbytnio zagmatwana i prosto po sznurku prowadzi naszych bohaterów do celu. Nie oznacza to jednak, że nie ma tutaj pewnego elementu zaskoczenia. W trakcie lektury komiksu spodziewałem się prostej historyjki, która niczym mnie nie zadziwi, było jednak zupełnie inaczej i był to miły smaczek.

Niewątpliwie dobrym ruchem jest zestawienie w jednej historii Wadea i Logana. Nadają oni koloryt (szczególnie czerwony ;) ) i dynamikę przedstawionym wydarzeniom. Gburowaty i marudny Logan kontra dowcipny, rzucający na prawo i lewo ironiczne żarty Deadpool, to nie mogło nie zagrać. Sprawdziło się wyśmienicie, różnice charakteru są dobrze podkreślone i widoczne, co stwarza wiele humorystycznych sytuacji. Jeżeli w jednym komiksie pojawiają się te dwie postaci nie może zabraknąć krwi, a ta leje się często! Wade i Logan nie hamują się w demolce, dlatego trup ścieli się tu gęsto, a niejedna odcięta kończyna lata po kolejnych kadrach.




Przy komiksie „Deadpool kontra staruszek Logan” bawiłem się świetnie, tak bardzo, że nawet nie zauważyłem kiedy przeczytałem całą historię. Komiks odkładałem z żalem, bo chciałoby się więcej. Sarkastyczny humor, ciągła akcja, brutalne i krwawe walki trafiły do mnie. No i oczywiście zestawienie tych dwóch bohaterów, dwóch zupełnie odmiennych charakterów wypadło genialnie.

Dziękujemy wydawnictwu EGMONT za udostępnienie komiksu do recenzji.

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu/



Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń