Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Spider-man: za kulisami - recenzja - egmont

  W piątym tomie runu Spencera dzieje się naprawdę dużo. Zahaczymy tutaj o działania Mysterio przeciwko pajączkowi, kolejny raz pojawi się tajemnicza, zabandażowana postać, Spider-Man będzie musiał połączyć siły (czy tego chce czy nie) z Bumerangiem, a do tego do panteonu wrogów dojdzie kobiecy Syndykat złożony z Beetle, Electro, Trapstr, Białego Królika, Scorpii i Lady Octopus. Czy przy takim miszmaszu może wyjść cokolwiek dobrego? Tak jak wspomniałem w „Spider-Man: Za kulisami” dzieje się naprawdę dużo, szczególnie ciekawe są dla mnie dwa wątki: działania nowego antagonisty w bandażach oraz problemy Bumeranga z Fiskiem, a co za tym idzie z Syndykatem. Ten pierwszy jest znacznie krótszy i nadal zostawia za sobą wiele znaków zapytania (mimo tego, że stopniowo odkrywane są przed nami pojedyncze karty). Drugi związany ze współlokatorem Petera oraz kobiecym Syndykatem to znacznie więcej akcji, walki i ciekawych wydarzeń. Jak już przy nowym syndykacie jesteśmy. Spotkałem się z głosami, że

101 Dalmatyńczyków - EGMONT

 


101 Dalmatyńczyków to kolejny komiks z serii Klasyczne Baśnie Disneya, wydany nakładem Egmontu. Podobnie jak „Król Lew” jest to jedna z bajek mojego dzieciństwa, którą wspominam niezwykle ciepło.

Od małego pałałem do zwierząt miłością i żal mi było każdego bezdomnego szczeniaka, a jakiekolwiek przejawy znęcania się nad nimi, były dla mnie objawem zła i bezduszności. 101 Dalmatyńczyków w 100% potwierdzało moje przekonania i dobitnie przedstawiło podział na dobro i zło. Źli, a przy okazji głupi to ci, którzy męczą i zabijają zwierzęta, dobrzy chronią naszych czworonożnych przyjaciół. Pewnie dlatego też ten tytuł tak mocno zagościł w moim sercu. Pamiętam jak bardzo przeżywałem przygody Ponga, Cziki i setki szczeniaków, dopingowałem im, mimo, że oglądałem je wcześniej kilkanaście razy. To były czasy, takich animacji już nie robią, teraz to już nie ma czasów… ;)


Na szczęście wydawnictwo EGMONT wychodzi nam na ratunek i jeszcze raz możemy poznać tą historię, tym razem dzięki komiksowi. A ten w pełni oddaje klimat pierwowzoru, tak samo łapie za serducho i przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Naprawdę, czytając kolejne strony przypominałem sobie konkretne sceny animacji, głosy wydawane przez bohaterów, emocje jakie mi towarzyszyły przy oglądaniu baśni. Poza samą historią wpływ na to mają przepiękne kadry. Ich dynamika, zastosowane barwy, wyglądają niczym wycięte z animacji.

101 Dalmatyńczyków to pozycja zarówno dla najmłodszych czytelników jak i tych starszych. Niejednemu z Was zakręci się łezka w oku czytając ten komiks.

Dziękujemy wydawnictwu EGMONT za udostępnienie egzemplarza komiksu do recenzji

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu


Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń