Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

"Arsene Lupin. Dżentelmen włamywacz" Maurice Leblanc

 


    W ostatnim czasie, za sprawą serialu Netflixa pt. „Lupin”, kilka wydawnictw postanowiło odświeżyć zbiór opowiadań wydany po raz pierwszy ponad sto lat temu. Arsene Lupin to już niemal ikona, którą z powodzeniem można umieścić między Robin Hoodem, Sherlockiem Holmesem, czy Herculesem Poirot.

    Mnie osobiście skusiło to, że wiele razy słyszałam o tej postaci, ale nie miałam na jej temat żadnej konkretnej wiedzy. Jak każdy książkofil za punkt honoru stawiam sobie nadrobienie każdej czytelniczej zaległości. I tak w moje ręce wpadło przepiękne wydanie pierwszego zbioru opowiadań o przygodach diabelnie sprytnego włamywacza. Już sam wygląd książki stanowi duży plus, doskonale nadaje się na elegancki prezent.

    Co do treści: mamy tu zbiór opowiadań mniej lub bardziej ze sobą powiązanych.  Każde opisuje jeden niesamowity i tajemniczy rabunek. Arsene Lupin to człowiek, który potrafi dokonać niemożliwego, a jego spryt przewyższa jedynie jego zuchwałość. Dżentelmen ten podejmuje się kradzieży najpilniej strzeżonych precjozów, dodatkowo ostrzegając o tym ofiarę! Przed czytelnikiem roztacza się atmosfera nierozwiązywalnej zagadki, której wyjaśnienie niejednokrotnie wywołuje podziw i szacunek dla pomysłowości Arsene'a. Wielu podejmuje się przyłapania słynnego włamywacza, a czasami nawet sam Lupin próbuje przyłapać Lupina.

    Popularność książek o tym bohaterze nie dziwi. Sto lat temu musiał to być prawdziwy fenomen. Próżno szukać drugiego tak barwnego indywiduum. Lektura dostarcza wiele rozrywki, a forma krótkich opowiadać nie pozostawia miejsca na nudę. Z przykrością jednak należy przyznać że po usunięciu elementu zaskoczenia tracimy najwspanialszy element historii. Nie zmienia to jednak faktu, że książka warta jest poświęcenia każdej minuty na czytanie i pozostawia po sobie wyłącznie radość i satysfakcję.

 Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Zysk i S-ka.

Zobacz również:
- "Arsene Lupin kontra Herlock Sholmes" Maurice Leblanc

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń