Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Smerf, który czuł się odrzucony - recenzja - EGMONT

  Kolejny tom z serii „Smerfy i świat emocji” porusza niezwykle ważny temat odrzucenia przez społeczeństwo. Głównym bohaterem historii jest Smerf Słabeuszek. Powiedzieć o nim, że jest przeciętny to dużo, nie jest on ani silny ani zwinny, nie radzi sobie w zabawach z innymi Smerfami. Dla wielu mieszkańców wioski wystarczy to, aby odrzucić go od swojej grupy, nie brać pod uwagę w planach, wyśmiewać się z niego czy ignorować. Zachowania takie doprowadzą, że zrozpaczony Słabeuszek może sprowadzić na siebie i inne Smerfy wielkie niebezpieczeństwo. Komiks w dobitny sposób pokazuje czym jest i jak wygląda odrzucenie czy nawet prześladowanie. Dowiadujemy się jaki wpływ wyśmiewanie się i szyderstwa mogą mieć wpływ na inne osoby. Jak zawsze w tej serii komiksów na końcu zawarta jest obszerna porada dla rodziców napisana przez dziecięcą psycholożkę. Zawarto w niej m.in. informacje jak rozmawiać z dzieckiem, co czuje osoba prześladowana, czym jest prześladowanie itp. Kolejny raz napiszę, że ta

"Dziennik śmierci" Chris Carter

 

    Wybór dobrej książki często nie jest łatwy. Każdy ma swoje kryteria, którymi kieruje się przy wyborze lektury. Osobiście lubię sięgać po książki autorów, których już poznałam. Tym razem postanowiłam zaufać zdaniu sprawdzonego wydawnictwa Sonia Draga wierząc, że znów zaproponują coś mocnego.    

    Tytułowy dziennik śmierci to notes mordercy, który pada łupem złodziejki Angeli Wood. Nieświadoma zagrożenia ściąga na siebie uwagę psychopatycznego zabójcy, który chce odzyskać swoją własność. Tylko detektywi Hunter i Garcia mogą mu w tym przeszkodzić. Przyjdzie im stanąć przeciw człowiekowi, który ukrywał swe zbrodnie przez kilkanaście lat i nigdy nie zostawił najmniejszych nawet śladów. Jeszcze nigdy nie mierzyli się z tak inteligentnym, opanowanym i pewnym siebie seryjnym mordercą.

    Nie da się ukryć, że ta książka wyszła spod ręki doświadczonego pisarza. Akcja nawet na chwilę nie zwalnia i rozwija się w niespodziewanym kierunku. Mistrzowska narracja i stopniowanie napięcia sprawiają, że trudno się było oderwać. Z drugiej strony pierwszy raz miałam ochotę przerwać czytanie, bo nie byłam pewna czy dam radę udźwignąć opis kolejnej zbrodni. Chciałam sobie tego oszczędzić. Ta makabra, to zimne wyrachowanie i bezgraniczne okrucieństwo... Nie jest to książka dla osób o słabych nerwach. Zdarzyło mi się już natrafić na thriller, który całą swą wartość budował na jak najbardziej krwawym i brutalnym opisie zbrodni. Tutaj groza sięga głębiej, tutaj naruszona zostaje psychika, tutaj wyobraźnia czytelnika działa wszczepiając strach w podświadomość. Nikt nie jest bezpieczny. Po tej książce muszę odpocząć i odzyskać równowagę. I choć domyślam się że pozostałe książki Chrisa Cartera podziałają tak samo, nie mogę pozbyć się chęci sięgnięcia po następną. Czy po tym poznaje się wspaniałą historię? Sądzę, że tak. Natomiast decyzję o przeczytaniu „Dziennika śmierci” każdy musi podjąć sam.

Dziękujemy Wydawnictwu Sonia Draga za egzemplarz książki do recenzji.

 

 

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń