Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

Deadpool, tom 1 - Najemnika śmierć nie tyka - EGMONT

 


„Najemnika śmierć nie tyka” to pierwszy tom przygód „najemnika z nawijką” w nowej linii wydawniczej - Marvel Fresh. Deadpool po wykasowaniu sobie pamięci szuka swojego miejsca w świecie. Historia pokazała, że nie jest dobrym materiałem na superbohatera, dlatego powraca do korzeni i znów zostaje najemnikiem.

Tom "Najemnika śmierć nie tyka” składa się z cztery opowieści, w których Deadpool w swój specyficzny sposób zmaga się ze swoimi problemami, które jak zawsze są mega pokręcone. Ich poziom jest zróżnicowany i znajdziemy tutaj historie naprawdę dobre, jak i te nieco gorsze.

Pierwsza, moim zdaniem najlepsza, ukazuje kolejny atak z kosmosu na Ziemię. Avengersi, mimo niechęci, muszą zaangażować w walkę Deadpoola. Bowiem on jest jedyną osobą która może powstrzymać najeźdźcę. Historia ta to typowy „Deadpoolowy” humor, pokręcone akcje oraz zabawa klasycznymi motywami. Jest tutaj wszystko, czego oczekuję od przygód Wade’a.

Druga i trzecia opowieść niestety nie prezentują się już tak dobrze. Podróż do Dziwnoświata jeszcze nie byłaby taka zła, gdyby nie nagły finisz, który niespodziewanie zakończył tą historię. Spodziewałem się czegoś ciekawszego, a zamiast tego mam wrażenie, że zakończenie było wymyślone na siłę z braku innych pomysłów. Najgorzej jednak wypada spotkanie Deadpoola z hordą babć-zombie w hipermarkecie. Poza specyficznym humorem głównej postaci nie mogę wymienić żadnych pozytywów tej historii.

Na szczęście czwarta historia nadrabia wcześniejszy spadek. Deadpool z deprechą i głupim szczęściem daje radę ;) Nieskomplikowana, specyficzna przygoda, która na sam koniec rozbawia. Autor dał nam tutaj najprostszą historię jaką mógł stworzyć, a mimo to osiągnął fenomenalny efekt.

 „Najemnika śmierć nie tyka” mimo gorszych momentów to nadal zeszyt, po który jeszcze niejednokrotnie sięgnę i będę się przy nim dobrze bawił. Pierwszy tom nowych przygód Deadpoola zapowiada ciekawy cykl.

 Dziękuję wydawnictwu EGMONT za udostępnienie egzemplarza komiksu do recenzji

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń