Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

Escape Quest: Tajemnica Marsa - EGMONT

 


Kolejny Gamebook, który trafił w moje ręce to zupełnie inny klimat niż przygoda, którą poznałem z Arsenem Lupinem. Tajemnica Marsa, zabiera nas na tzw. czerwoną planetę, gdzie jako geolog mamy do zbadania próbki pobrane z głębin Marsa. Nietrudno domyśleć się, że mamy w swoich rękach dowody życia roślin na Marsie. Jak się jednak okazuje, to tylko część prawdy, a przed nami jeszcze wiele szokujących i niebezpiecznych tajemnic do odkrycia.

Przyznam szczerze, temat Marsa zawsze mnie lekko odrzucał. Przykładowo jest wiele dobrych i dobrze ocenianych gier planszowych rozgrywających się na tej planecie, a ja omijam je szerokim łukiem ze względu na temat. Mimo to sięgnąłem po Escape Questa w tym klimacie i… nie żałuję. Począwszy od fabuły książka po prostu wciąga. Jest ciekawie, tajemniczo. Czujemy klimat spisku i wielkiej tajemnicy. Każda kolejna strona zachęca nas do brnięcia dalej w głąb tej historii.

Zagadki, które przed nami postawiono są raczej ciekawe i pasują do klimatu opowieści. Spotkamy zarówno zadania na naprawdę niskim poziomie trudności, jak i takie, które przysporzą nam trochę kłopotów. Zadania raczej sprawiały przyjemność niż męczyły, raczej nie spotkacie tutaj łamigłówek tak abstrakcyjnych, że nawet po przeczytaniu podpowiedzi czy rozwiązań nie zrozumiecie ich sensu. Autorzy postarali się, aby zagadki były wymagające, ale też logiczne.

Tajemnica Marsa to Gamebook, przy którym świetnie się bawiłem. Ciekawa historia i zagadki przenoszą nas do książkowego Escape Roomu i zapewniają wiele zabawy i ciekawej rozrywki.

 Dziękujemy wydawnictwu EGMONT za udostępnienie gry do recenzji

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń