Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Smerf, który czuł się odrzucony - recenzja - EGMONT

  Kolejny tom z serii „Smerfy i świat emocji” porusza niezwykle ważny temat odrzucenia przez społeczeństwo. Głównym bohaterem historii jest Smerf Słabeuszek. Powiedzieć o nim, że jest przeciętny to dużo, nie jest on ani silny ani zwinny, nie radzi sobie w zabawach z innymi Smerfami. Dla wielu mieszkańców wioski wystarczy to, aby odrzucić go od swojej grupy, nie brać pod uwagę w planach, wyśmiewać się z niego czy ignorować. Zachowania takie doprowadzą, że zrozpaczony Słabeuszek może sprowadzić na siebie i inne Smerfy wielkie niebezpieczeństwo. Komiks w dobitny sposób pokazuje czym jest i jak wygląda odrzucenie czy nawet prześladowanie. Dowiadujemy się jaki wpływ wyśmiewanie się i szyderstwa mogą mieć wpływ na inne osoby. Jak zawsze w tej serii komiksów na końcu zawarta jest obszerna porada dla rodziców napisana przez dziecięcą psycholożkę. Zawarto w niej m.in. informacje jak rozmawiać z dzieckiem, co czuje osoba prześladowana, czym jest prześladowanie itp. Kolejny raz napiszę, że ta

"Kasia i jej kot" komiks - Egmont

 


Muszę się Wam do czegoś przyznać – jestem rodzicem, który jest uzależniony od poszukiwania dobrych książek dla swoich dzieci. Rynek serwuje nam tyle pozycji, że naprawdę ilość perełek zaskakuje. Zdarzają się jednak i takie pozycje, które nie wyróżniając się w tłumie, bardziej szkodzą niż dodają skrzydeł dziecięcej wyobraźni. Choć moje Maluchy są jeszcze małe, poszukuję już dla nich pozycji na zaś – typowo jak na książkoholika przystało prawda? Nie stronię od komiksów, ponieważ miłością do nich również chciałabym zarazić młodsze pokolenie.

Ostatnio trafił do mnie trzeci tom z serii „Kasia i jej kot”. Zapowiadało się naprawdę super – liczyłam na ogrom błyskotliwego żartu; na świetną przygodę z kocimi pomysłami, w końcu dzieci kochają zwierzęta; i na fajną rodzinną codzienność, by pokazać dziecku, z jakimi problemami zmagają się inni i w jaki sposób sobie z nimi radzą. Troszkę się zawiodłam. Dostałam, według mnie, dość infantylne podejście do pozycji mamy i taty – powiedziałabym, że są tutaj źle wykreowani. Strasznie mnie to irytowało. Jeśli chodzi o żarty – zupełnie odbiegały od tego, co uważam za błyskotliwe. Pokazywały one wartości, które nie są godne naśladowania. Patrząc na pozycje dla najmłodszych oczekuję jednak, że przekażą coś wartościowego, w formie zabawy – owszem, ale nie uważając za fundament złych i beznadziejnych zachowań. To nie jest wzór do naśladowania.

Ogólnie – cała historia, kreska, wydanie – jak najbardziej na plus, ale „Kasia i jej kot” to pozycja dla dzieci z „głową”, które nie będą brać na serio tego, co przekazuje ten komiks. Dla dzieci, które będą miały już jakiś fundament odpowiednich wartości. 

Za komiks dziękujemy Wydawnictwu Egmont.

 

 

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń