Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Wojna Łowców Nagród: Jeszcze Jedno Zadanie - EGMONT

  Uniwersum Star Wars rozwija się nieprzerwanie zarówno jeżeli chodzi o kolejne filmy czy seriale ale również w zakresie komiksowym. Co ciekawe i dla mnie ważne wiele z powstających tytułów omija temat mocy, Jedi itp., a skupia się na pozostałych strefach tego fascynującego świata. Idealnym przykładem jest komiksowy tom „Wojna Łowców Nagród: Jeszcze jedno zadanie”. Tytuł jest swego rodzaju uzupełnieniem wydanej przez EGMONT podserii „Wojny Łowców Nagród”. Otrzymujemy tutaj trzy historie osadzone we wspomnianej linii wydarzeń. Trzeba jednak wspomnieć o tym, że każda z nich odwołuje się do innego wydarzenia i niekoniecznie są one ze sobą powiązane. I tak historia z Boba Fettem w roli głównej rozgrywa się przed i w trakcie     WŁN Alfa”. Przygody 4-Lom i Zuckussa odbywają się po pierwszym tomie „Wojny”. Zaś komiks o IG-88 to jeszcze inna para kaloszy. Mamy tu niezły misz-masz i trzeba wprost powiedzieć że osoby nieobyte z poprzednimi tomami będą mocno zagubione i raczej się tutaj nie od

Venom tom 1 - EGMONT

 


Eddie Brock i jego „drugi” nie mają łatwego życia. Niestety nic nie wskazuje żeby miało się to poprawić. Coś złego dzieje się z symbiontem Eddiego, Venom ewidentnie wariuje, a to nie wróży niczego dobrego. Jak szybko się okazuje, ma na to wpływ pradawna siła, która ma ogromny wpływ na symbionty. Eddie i Venom muszą sobie z tym poradzić, jednak nie obędzie się tu bez ofiar oraz trudnych, życiowych decyzji.

Duża część historii skupiona jest na relacji Eddie – Venom, tym jak radzą sobie z trudnościami oraz jakie emocje towarzyszą naszej dwójce podczas popadania w obłęd symbionta. I wyszło to genialnie, czytelnik dosłownie wczuwa się w emocje, które targają głównymi bohaterami, czuje wagę wyborów, które bohaterowie podejmują. Trudna relacja głównych bohaterów jest mocno wyeksponowana, jednak nie przerysowana, a wydarzenia zachodzące na kartach komiksu, mają ogromny wpływ na dalszy rozwój tej relacji. Wszystko ma tutaj swój cel i swoje konsekwencje. Poznawanie przyczyny obłędu Venoma, ma wpływ nie tylko na samego symbionta, ale również na życie Brocka i to nie tylko ze względu na ich „współistnienie”.


Sama historia to również zaleta komiksu. Nie jest to tylko walka z antagonistą jak często bywa w komiksach typu „superhero”. Poza walką, autorzy odkryli wiele kart z życia Eddiego, często szokujących i zaskakujących. Również historia Venoma i innych symbiontów została tutaj rozbudowana i uzupełniona. Prawda o pochodzeniu symbiontów niesie ze sobą wiele mroku i przemocy. I taki jest też klimat opowiedzianej historii. Może atmosfera horroru to za dużo powiedziane, jednak bywają tutaj ciężkie momenty, które mogą przyprawić o dreszcze.

Na pochwałę zasługuje również warstwa wizualna najnowszego Venoma. Mrok, ból i cierpienie po prostu wylewa się z kadrów komiksu. Zastosowana kolorystyka buduje odpowiedni klimat, ilustracje są dynamiczne i doskonale pasują do opowiadanej historii.


Venom, to komiks, który pochłonął mnie na dobre. Przedstawione historie zarówno dotycząca antagonisty jak i relacji głównych bohaterów są ciekawe, interesujące i angażują czytelnika w przedstawiony, mroczny klimat wręcz wylewa się z każdego kadru. Dowodem na to niech będzie fakt, że to chyba najlepszy komiks, który czytałem w ciągu ostatnich kilku miesięcy. W zasadzie nie mam do czego się przyczepić, a mogę jedynie zaproponować  Wam lekturę tego zeszytu!

Dziękujemy wydawnictwu EGMONT za udostępnienie komiksu do recenzji

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń