Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Star Wars – Jango Fett: Szlak straconej nadziei - recenzja

 „Szlak straconej nadziei” to komiks, który pokazuje Jango Fetta w formie, jakiej dawno nie widzieliśmy. Historia rozgrywa się przed wydarzeniami z „Ataku Klonów” i szybko wrzuca czytelnika w świat intryg, skradzionych artefaktów i politycznych napięć. Jango z łowcy nagród staje się tu celem, a to od razu podnosi tempo i tworzy ciekawy punkt wyjścia do całej opowieści. Scenariusz Ethana Sacksa jest prosty, ale dobrze ułożony. Mamy dynamiczne sekwencje walk, pościgi, ale też momenty, w których widać, że życie łowcy nagród to nie tylko blaster i zbroja. Komiks stara się pokazać Jango jako postać bardziej złożoną — nieprzesadnie, ale na tyle, by lektura była bardziej angażująca. Całość uzupełniają rysunki Luke’a Rossa i Willa Slineya. Kadry są czytelne, dobrze skomponowane, a styl świetnie oddaje klimat klasycznych historii ze świata Star Wars. Dużym plusem jest również to, że mimo znanych postaci komiks nie wydaje się przewidywalny. Zdrady, zmieniające się sojusze i szybkie zwroty ...

"Śmierć i Małgorzata" Joanna Łopusińska


 "Śmierć i Małgorzata"
Joanna Łopusińska
Dom Wydawniczy REBIS
2020

To najlepszy thriller psychologiczny jaki spotkałam w swoim życiu. To jedna z lepszych książek w ogóle. Numer jeden tego roku. Ciężko będzie ją zdetronizować. Niesamowity debiut literacki.

Henryk Wieroński dostaje tajemniczego maila od byłej narzeczonej. Działa impulsywnie. Przez to znajduje jej zwłoki i jest głównym podejrzanym. Wybranka Jego serca – Małgorzata, najprawdopodobniej została bestialsko zgwałcona i pobita. Znalezienie martwej dziewczyny w jej sypialni rozpoczyna wir niewyobrażalnie dobrych wydarzeń, które napędzane są samymi znakami zapytania. Każdy zadaje sobie pytanie: czemu akurat teraz Małgorzata kazała przyjść Henrykowi do jej domu? Po tak długiej i nieprzyjemnej rozłące nagle zmieniła swoje zdanie? Kolejny niewyjaśniony aspekt to fakt, że denatka nie była osamotniona, podczas tragedii. W domu byli rodzice i siostra. Nikt nic nie słyszał, nie widział? „Śmierć i Małgorzata” to tornado, które niweczy wszelkie podejrzenia.

Od tej książki nie można się oderwać nawet na sekundę. Sposób, w jaki zostali wykreowani bohaterowie to naprawdę najwyższa półka. Jestem dumna z polskiej literatury. Joanna Łopusińska stworzyła takie postaci, które intrygują, zaskakują, zmieniają światopogląd. Każdy z nich, charakterystyczny w swoim zarysie jest podejrzanym. Każdy z nich tajemniczo łączy się z Małgorzatą Detman. Ona sama zaś jest wielką niewiadomą. Do ostatnich stron jesteśmy trzymani w ogromnym napięciu, a siatka przyczynowo-skutkowa coraz bardziej się rozrasta, by na końcu uderzyć nas piorunem.

Nie ma tutaj wolniejszych zwrotów akcji, wszystko dzieje się bardzo szybko i płynnie. Maja Roch – prokuratorka ma nie lada wyzwanie przed sobą. Musi działać logicznie i ekspresowo, by Henryk nie wyprzedził jej swoim własnym śledztwem. Czy da radę? Czy zdąży? Czy pozna prawdziwe oblicze Małgorzaty?

Z ręką na sercu i czystym sumieniem, mówię Wam, że to najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku. Najlepsza pod każdym względem. Historia, fabuła, narracja, bohaterowie – wszystko stoi na kolosalnym poziomie.

Za książkę dziękujemy Domowi Wydawniczemu REBIS.  

  

 

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń