Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

"Wada" Robert Małecki


"Wada"
Robert Małecki
Wydawnictwo Czwarta Strona
2019


Są książki, które powinny być przyjemnym obowiązkiem.
Są takie, które już na zawsze pozostają w pamięci.
Są takie, które swoim klimatem sprawiają, że nie chce się od nich oderwać nawet na sekundę.
Są takie, które pozostawiają kaca czytelnikowi i z dumą leżą na podium osobistej biblioteczki. 

„Wada” Roberta Małeckiego spełnia wszystkie wyżej wymienione wymagania.
Ja – miłośniczka kryminałów – jestem wciśnięta w fotel i długo z niego nie wyjdę.
Cieszę się, że to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, bo wiedza, jak wiele jeszcze przede mną, dodaje mi skrzydeł. 

Jeśli dodam, że sprawa dzieje się w Chełmży i pobliskich miejscowościach, z którymi osobiście jestem związana i ślady świadczące o zbrodni czują zapach sierpniowych wieczorów, to sama czuję powiew zachęcającej grozy. Śledczy Bernard Gross, spełniający wszystkie moje oczekiwania, trafia na pusty i skąpany krwią namiot. Brakuje tylko ciała. Chociaż wszystko świadczy o brutalnej zbrodni, ciężko jest znaleźć jakikolwiek punkt, który ruszyłby sprawę do przodu. Jest moc tajemniczej historii, są świetnie wykreowani bohaterowie, w powietrzu unosi się aura doskonale poprowadzonej zbrodni, a prawda gęstnieje gdzieś w mroku niewyjaśnionych okoliczności.

Powiem tak – lejcie coś dobrego do swojego ulubionego kubeczka, zapalcie jakiś lampionik, tudzież świeczkę, usiądźcie gdzieś na zewnątrz, kiedy cisza nocnych opowieści krąży po okolicy i wejdźcie w książkę Roberta Małeckiego na całego. To literatura wysokich lotów. Literatura doskonała. 

Cykl "Bernard Gross":
1) "Skaza"
2) "Wada"
3) "Zadra"


Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń