"Wada" Robert Małecki


"Wada"
Robert Małecki
Wydawnictwo Czwarta Strona
2019


Są książki, które powinny być przyjemnym obowiązkiem.
Są takie, które już na zawsze pozostają w pamięci.
Są takie, które swoim klimatem sprawiają, że nie chce się od nich oderwać nawet na sekundę.
Są takie, które pozostawiają kaca czytelnikowi i z dumą leżą na podium osobistej biblioteczki. 

„Wada” Roberta Małeckiego spełnia wszystkie wyżej wymienione wymagania.
Ja – miłośniczka kryminałów – jestem wciśnięta w fotel i długo z niego nie wyjdę.
Cieszę się, że to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, bo wiedza, jak wiele jeszcze przede mną, dodaje mi skrzydeł. 

Jeśli dodam, że sprawa dzieje się w Chełmży i pobliskich miejscowościach, z którymi osobiście jestem związana i ślady świadczące o zbrodni czują zapach sierpniowych wieczorów, to sama czuję powiew zachęcającej grozy. Śledczy Bernard Gross, spełniający wszystkie moje oczekiwania, trafia na pusty i skąpany krwią namiot. Brakuje tylko ciała. Chociaż wszystko świadczy o brutalnej zbrodni, ciężko jest znaleźć jakikolwiek punkt, który ruszyłby sprawę do przodu. Jest moc tajemniczej historii, są świetnie wykreowani bohaterowie, w powietrzu unosi się aura doskonale poprowadzonej zbrodni, a prawda gęstnieje gdzieś w mroku niewyjaśnionych okoliczności.

Powiem tak – lejcie coś dobrego do swojego ulubionego kubeczka, zapalcie jakiś lampionik, tudzież świeczkę, usiądźcie gdzieś na zewnątrz, kiedy cisza nocnych opowieści krąży po okolicy i wejdźcie w książkę Roberta Małeckiego na całego. To literatura wysokich lotów. Literatura doskonała. 

Cykl "Bernard Gross":
1) "Skaza"
2) "Wada"
3) "Zadra"


Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń