"Wilcza nora" Anna Starobiniec


"Wilcza nora"
Anna Starobiniec
ilustrowała: Marie Muravski
z języka rosyjskiego przełożyła: Agnieszka Sowińska
Wydawnictwo Dwie Siostry
Warszawa 2020


Z ogromnym uśmiechem na twarzy złapałam za „Wilczą norę” i nie mogłam odkleić tego wyrazu twarzy podczas całej lektury. Pierwszy tom cyklu „Zwierzęce zbrodnie” prezentuje wysoki poziom i jak na kryminał dla dzieci jest naprawdę zaskakująco wciągający! Przyznaję, że z zapartym tchem śledziłam całe śledztwo, czując element ogromnego zaskoczenia pod sam koniec. Ja bawiłam się nieziemsko i jestem święcie przekonana, że młodszy odbiorca złapałby bakcyla stokroć mocniej. Sama nie mogę doczekać się kolejnego tomu napisanego przez Rosyjską Królową Horroru.
Przedmiotem całej sprawy jest dość okrutne morderstwo. Na pierwszy plan wychodzi sylwetka śledczego, a raczej śledczych, którzy tworzą moim zdaniem dopełniający się pod wieloma względami duet. Borsuk i Borsukot barwnie doprawiają całą historię. Ich zaangażowanie w rozwiązanie zagadki imponuje. Pragną uczciwie znaleźć mordercę, który zabił biednego Zająca. Dowody zbrodni w „Wilczej norze” to nie przelewki. Jeśli są tutaj fani słynnego serialu, w którym zespół detektywów z filadelfijskiej policji rozwiązuje niewyjaśnione sprawy sprzed lat, to tak – ta książka zachęci Was do kolejnego maratonu filmowego. Ujęło mnie też ukazanie świadków, szczególnie Żuka Żaka :) Sama zabawa słowem też zachęca do dobrej zabawy.

Podejrzani:
a) Wilk (brak motywu)
b) Kojot Jot (niepoczytalny?)
c) … nieee, to niemożliwe!

A Wy jak myślicie? 

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Dwie Siostry.

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń