Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

"Najwyższy lot" Antoni Ferdynand Ossendowski

 

          Niedawno skończyłem czytać książkę na temat Józefa Piłsudskiego i jego wpływu na polską politykę; wysłuchałem też kilku audycji na ten temat. Zaraz po tym w moje ręce trafiła nowość od wydawnictwa Zysk i S-ka, a mianowicie ,,Najwyższy lot” Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego. Nie wiem jednak czy słowo ,,nowość” jest w tym wypadku najbardziej trafne, ponieważ mowa o książce, która po raz pierwszy opuściła drukarnię w 1923 r.

          Antoni Ferdynand Ossendowski był urodzonym w 1878 r., a zmarłym w 1945 r., polskim pisarzem, dziennikarzem, podróżnikiem, poliglotą oraz gorącym patriotą i antykomunistą. W latach międzywojnia jego książki, które rozeszły się w nakładzie 80 milionów, zestawiano z dziełami Kiplinga, Londona czy Maya. To, swego czasu, pozwoliło zagościć Ossendowskiemu wśród pięciu najchętniej czytanych pisarzy na świecie. Warto też wspomnieć, że jest on drugim, obok Henryka Sienkiewicza, najczęściej tłumaczonym na języki obce polskim autorem.

          ,,Najwyższy lot” to zbiór dwudziestu-ośmiu krótkich opowiadań, które oddają hołd polskim żołnierzom (głównie uczestnikom wojny polsko-bolszewickiej 1920 r., ale pojedyncze teksty traktują też o, prowadzonych w podobnym czasie, bojach z Niemcami, Ukraińcami czy Litwinami). Znajdziemy wśród nich opisy lamentów matek nad utraconymi synami (,,Matka”, ,,Loluś Grajek”), świadectwa egzaltowanej ofiarności ówczesnej polskiej młodzieży (,,Czuwaj!”, ,,W kolegium św. Ludwika”, ,,Tablica w Jaśle”, ,,Wykuję jeden dzień młody!”), niebanalne dygresje (,,Czarownik w opałach”, ,,Pastuch”, ,,Dziwna przepowiednia”, ,,Mechanik ze Lwowa”), opisy bohaterstwa polskiego duchowieństwa (,,Potomek carów”, ,,Chłopskie serce”), czy mrożące krew w żyłach opisy losów polskich żołnierzy z Syberii (,,A było ich stu trzydziestu czterech...”, ,,Na szczycie Tannu-Ołłu”).

          Wszystkie teksty, wbrew doniosłości tematu, czyta się bardzo szybko, w czym widać niewątpliwy kunszt autora... I muszę przyznać, że niezwykle dają one do myślenia... Z każdego opowiadania przebija, bowiem, pełen pasji patriotyzm, gotowy z uśmiechem na ustach (choć nie bez strachu i tęsknoty za ukochanymi!) oddać życie za Ojczyznę, która została zalana ,,czerwoną zarazą”. Czy w dzisiejszym konsumpcyjnym świecie to byłoby w ogóle możliwe? Czyż dziś powszechne nie jest pytanie ,,Co dała mi Polska?”, a nie ,,Co ja mogę dać Polsce?”. Dla współczesnego czytelnika ,,Najwyższy lot” może więc być szokiem poznawczym...

          Wspaniale, że z okazji setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej, wydawnictwo Zysk i S-ka zdecydowało się na kolejne wydanie (i to wydanie ,,bez zarzutu” - w twardej oprawie) właśnie takiej książki. Co znaczy bowiem ,,Cud nad Wisłą” dla współczesnego Polaka? Nie wiem... ale miałem okazję przeczytać czym był dla wielu ludzi sprzed stu lat... ,,Najwyższy lot” niesie poza tym nutę nadziei – gdy Ojczyźnie zagrażała bolszewicka nawała - pod biało-czerwoną flagą jednoczyli się potomkowie szlachciców i chłopów, socjalistów i narodowców... Może jest więc wciąż jakaś nadzieja dla współczesnej, podzielonej Polski?...

Dziękujemy wydawnictwu Zysk i S-ka za udostępniony do recenzji egzemplarz.

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń