"Najwyższy lot" Antoni Ferdynand Ossendowski

 

          Niedawno skończyłem czytać książkę na temat Józefa Piłsudskiego i jego wpływu na polską politykę; wysłuchałem też kilku audycji na ten temat. Zaraz po tym w moje ręce trafiła nowość od wydawnictwa Zysk i S-ka, a mianowicie ,,Najwyższy lot” Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego. Nie wiem jednak czy słowo ,,nowość” jest w tym wypadku najbardziej trafne, ponieważ mowa o książce, która po raz pierwszy opuściła drukarnię w 1923 r.

          Antoni Ferdynand Ossendowski był urodzonym w 1878 r., a zmarłym w 1945 r., polskim pisarzem, dziennikarzem, podróżnikiem, poliglotą oraz gorącym patriotą i antykomunistą. W latach międzywojnia jego książki, które rozeszły się w nakładzie 80 milionów, zestawiano z dziełami Kiplinga, Londona czy Maya. To, swego czasu, pozwoliło zagościć Ossendowskiemu wśród pięciu najchętniej czytanych pisarzy na świecie. Warto też wspomnieć, że jest on drugim, obok Henryka Sienkiewicza, najczęściej tłumaczonym na języki obce polskim autorem.

          ,,Najwyższy lot” to zbiór dwudziestu-ośmiu krótkich opowiadań, które oddają hołd polskim żołnierzom (głównie uczestnikom wojny polsko-bolszewickiej 1920 r., ale pojedyncze teksty traktują też o, prowadzonych w podobnym czasie, bojach z Niemcami, Ukraińcami czy Litwinami). Znajdziemy wśród nich opisy lamentów matek nad utraconymi synami (,,Matka”, ,,Loluś Grajek”), świadectwa egzaltowanej ofiarności ówczesnej polskiej młodzieży (,,Czuwaj!”, ,,W kolegium św. Ludwika”, ,,Tablica w Jaśle”, ,,Wykuję jeden dzień młody!”), niebanalne dygresje (,,Czarownik w opałach”, ,,Pastuch”, ,,Dziwna przepowiednia”, ,,Mechanik ze Lwowa”), opisy bohaterstwa polskiego duchowieństwa (,,Potomek carów”, ,,Chłopskie serce”), czy mrożące krew w żyłach opisy losów polskich żołnierzy z Syberii (,,A było ich stu trzydziestu czterech...”, ,,Na szczycie Tannu-Ołłu”).

          Wszystkie teksty, wbrew doniosłości tematu, czyta się bardzo szybko, w czym widać niewątpliwy kunszt autora... I muszę przyznać, że niezwykle dają one do myślenia... Z każdego opowiadania przebija, bowiem, pełen pasji patriotyzm, gotowy z uśmiechem na ustach (choć nie bez strachu i tęsknoty za ukochanymi!) oddać życie za Ojczyznę, która została zalana ,,czerwoną zarazą”. Czy w dzisiejszym konsumpcyjnym świecie to byłoby w ogóle możliwe? Czyż dziś powszechne nie jest pytanie ,,Co dała mi Polska?”, a nie ,,Co ja mogę dać Polsce?”. Dla współczesnego czytelnika ,,Najwyższy lot” może więc być szokiem poznawczym...

          Wspaniale, że z okazji setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej, wydawnictwo Zysk i S-ka zdecydowało się na kolejne wydanie (i to wydanie ,,bez zarzutu” - w twardej oprawie) właśnie takiej książki. Co znaczy bowiem ,,Cud nad Wisłą” dla współczesnego Polaka? Nie wiem... ale miałem okazję przeczytać czym był dla wielu ludzi sprzed stu lat... ,,Najwyższy lot” niesie poza tym nutę nadziei – gdy Ojczyźnie zagrażała bolszewicka nawała - pod biało-czerwoną flagą jednoczyli się potomkowie szlachciców i chłopów, socjalistów i narodowców... Może jest więc wciąż jakaś nadzieja dla współczesnej, podzielonej Polski?...

Dziękujemy wydawnictwu Zysk i S-ka za udostępniony do recenzji egzemplarz.

 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń