Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

"Gdzie śpiewają raki" Delia Owens



"Gdzie śpiewają raki"
Delia Owens
Czyta: Magdalena Boczarska
Wydawnictwo Świat Książki
Audiobook Storytel

Mój numer jeden. Trafiłam na książkę, która całkowicie zmieniła moją topkę tych najcudowniejszych, ponieważ bez wyolbrzymiania, z czystym sumieniem, umieściłam ją na pierwszym miejscu. Nie mogę sobie przypomnieć nic bardziej wzruszającego od tej historii. Pozostanie ona ze mną do końca życia, będę kupować „Gdzie śpiewają raki” najbliższym na każdą możliwą okazję, szerzyć kult tej książki i wracać do niej, kiedy tylko zapragnie tego moja dusza. Sama odsłuchałam ją na storytel w audiobooku, ale już zamówiłam sobie wersję papierową.

To historia Dziewczyny z Bagien, która została oskarżona o morderstwo. Kya Clark jest na przegranej pozycji, ponieważ całe społeczeństwo uważa ją za osobę aspołeczną, zbyt dziwną i przerażającą. Najłatwiej więc wrzucić ją do jednego worka z tymi najgorszymi i obrzydliwymi postaciami. Rzeczywistość jednak pisze inne scenariusze, a życie tej dziewczyny to przejmująca walka o minimalną ilość uśmiechu i nadzieję, na cokolwiek. Choć wszyscy szepczą o niej złe plotki, ona prezentuje się jako wrażliwa i inteligentna, połączona z przyrodą istota. Jest w tym wszystkim niewyobrażalnie silna, ponieważ wiąże koniec z końcem, żyjąc sama, pośród bagien. Tęskni za miłością, przyjaźnią, szczerym słowem, prawdziwym uczuciem, dotykiem – za pięknem. Siłę odnajduje w głosach przyrody, śpiewie mew, to z tych źródeł czerpie odnawialną energię. Na swojej drodze poznaje osoby, które ranią, ale dodają też skrzydeł. Mimo tylu przeciwności losu, osiąga niesamowity sukces. Jest sobą – to najistotniejsze.

To książka, podczas której naprawdę wzruszałam się niemal przy każdej sytuacji i czułam, że odczucie to wypełnia mnie od środka bardzo mocno i niewybaczalnie. To w jaki sposób przedstawiono tutaj jednostkę, jaką jest człowiek i jak wiele na taką małą postać może spaść, jest niewyobrażalne. W tym wszystkim ujmująco wpleciono przyrodę – jako główną bohaterkę, która pomaga dojrzewać człowiekowi do różnych decyzji – łatwych i trudnych. Zaskakująca relacja z całego procesu, doprowadzała mnie do skraju wyczerpania nerwowo-emocjonalnego – tak bardzo kibicowałam głównej bohaterce, tak bardzo chciałam złapać ją za rękę w tych chwilach grozy i niepewności. Nadal nie mogę wyjść z podziwu, jak ukazano tutaj aspekty związane z nieokiełznanymi siłami natury i tym, jak dzieciństwo może nas ukształtować jako osoby.

Chciałabym, czytając wiersze – te z książki, wyruszyć na tereny, gdzie Dziewczyna z Bagien żyła życiem trudnym, ale i pięknym; smutnym, ale i wypełnionym odcieniami radości; szarym, ale pomalowanym na kolory tęczy. Chciałabym porozmawiać z nią i naładować swoje akumulatory. Bo Kya Clark według mnie to bohaterka, którą powinno się naśladować, która powinna być źródłem inspiracji do działania.

Oprócz historii, która jest dla mnie druzgocąco idealna, muszę wspomnieć o tym, że „Gdzie śpiewają raki” to miód dla Czytelnika. To w jaki sposób Owens prowadzi narrację, jakich słów używa i w jaki sposób pobudza naszą wyobraźnię, to naprawdę coś magicznego i jedynego w swoim rodzaju.

Nadal nie mogę dojść do siebie, bo odbijają się w mojej głowie myśli, uczucia, wzruszenia, emocje. Ta książka wywarła na mnie piorunujący wpływ. Pragnę i sama sobie życzę tego, bym spotykała tylko taką twórczość – mądrą, z przesłaniem i przemyślaną niemal w każdym calu.  
  
Źródło zdjęcia: lubimyczytac.pl

Komentarze

  1. Już wcześniej ta książka mnie intrygowała, ale teraz dzięki twojej recenzji wiem, że muszę ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń