Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Zwycięstwo - recenzja - EGMONT

Rosyjska agresja na Ukrainę w każdym z nas odbiła swoje piętno. Każdy z nas w jakiś sposób przeżywał to co działo i dzieje się za naszą wschodnią granicą. Nic dziwnego zatem, że znalazły się osoby, które uczucia te przelały na karty komiksu. Tak powstał zbiór komiksowych opowieści „Zwycięstwo”. Znajdziemy tutaj dziewięć mniej lub bardziej znanych historii ze wschodniego frontu. Przypomnimy sobie np. postaci fikcyjne jak „Duch Kijowa”, który napawał strachem rosyjskich lotników, zobaczymy przygodę traktorka, który holował czołg, weźmiemy udział w obronie Wyspy Węży czy też poznamy drogę kradzionej lodówki na tereny Syberii. Każda z opowieści ma inny wydźwięk, styl artystyczny, ton wydarzeń. Znajdziemy tutaj zarówno trochę baśni, fantastyki jak i realnej walki. Oczywiście każdy z komiksów ma wydźwięk propagandowy czego oczywiście należało się spodziewać po tego typu tytule. Znajdziemy tutaj propagandowe historie ku pokrzepieniu serc, obrazujące bohaterską walkę z najeźdźcą, jak i ośmies

Spidergedon - EGMONT

 


Dziedziczący zostali pokonani i choć nie zostali unicestwieni to nie ma już żadnego zagrożenia z ich strony. Ale czy oby na pewno? Cóż życie pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych, a nawet drobne błędy potrafią wszcząć wielkie zagrożenie. Tak jest i tutaj – Dziedziczący uwolnili się z radioaktywnej planety i stanowią zagrożenie dla Spider-Mana. I to nie jednego, dla całego Spiderversum!

„Spidergedon” podzielony jest na dwie części. W pierwszej z nich poznajemy krótkie przygody pajęczych bohaterów, które wprowadzają ich do wydarzeń głównej fabuły. Są to m.in. Spider-Punk, Norman Osborn z ziemi 44145, Ben Parker i kilku innych. Poziom przedstawionych historii jest… hmm różny. Część z nich była naprawdę ciekawa i zainteresowała mnie daną postacią, inne zaś czytałem powoli i nie wciągnęły mnie za bardzo. Najważniejsza jest jednak druga część, czyli główna fabuła eventu. Tutaj już jest tylko i wyłącznie ciekawie, wiele się dzieje, nie wieje nudą, a każda kolejna strona jest czytana z przyjemnością. Co prawda fabuła nie jest jakaś wybitna i nie wprowadza nagle elementów, które powywracają Spiderversum do góry nogami, jednak wciąga czytelnika i oferuje mu sporą dawkę dobrej zabawy. Ogromną zaletą jest ukazanie tego, jak zupełnie odmienny charakter może reprezentować każdy z pajączków. Widać to w ich zachowaniu, podejściu do rozwiązywanego problemu, częstej wymiany zdań między bohaterami. Jednocześnie miałem wrażenie, że niektórych postaci mogłoby tutaj nie być, bo niewiele wniosły i były zapychaczem. Owszem ich obecność ukazuje skalę problemu oraz zagrożenia jaki niosą ze sobą Dziedziczący, jednak jeżeli już jakaś postać się pojawia to wolałbym żeby miała konkretny wpływ na wydarzenia, zamiast pojedynczej wypowiedzi czy jednego ciosu podczas walki.

Nie zmienia to jednak faktu, że „Spidergedon” oceniam bardzo pozytywnie i z chęcią poznałbym więcej przygód takiej ekipy. Mimo pojedynczych nazwijmy to wpadek, całość prezentuje się naprawdę dobrze i z chęcią czytałem przedstawioną historię.

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji. 

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu


Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń