Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Mix Tura - Muduko

  Życie pokazało, że w pracy mogą od nas wymagać wielu różnych i dziwnych rzeczy. Nic nie przebije jednak tego co spotka nas w grze Mix tura. Oto bowiem wcielamy się w niej w gobliny, które testują dla Wiedźmy przeróżne eliksiry. Nie oszukujmy się, nie uświadczymy tu żadnych zasad BHP, ba co więcej – większość płynów, które wypijemy przenoszą nas na „tamten świat”. Ale spokojnie, niejednokrotnie wrócimy do żywych. N wstępie rozgrywki każdy z graczy otrzymuje cztery eliksiry, jeden zabójczy i trzy bezpieczne (w późniejszym czasie stosunek ten zmieni się na jeden do jednego) oraz pojedyncze antidotum. Ustawiamy je rewersem do góry. Podczas swojej tury gracz ciągnie kartę ze stosu i odczytuje instrukcję w niej zawartą. Każdy z graczy, którego dotyczy odczytany tekst pije jeden ze swoich eliksirów. Jeżeli wybrał bezpieczny może spać spokojnie (do czasu), jeżeli ten drugi to… no cóż odwraca swoją kartę goblina na stronę ducha. Od teraz nie pije eliksirów, jednak gdy przyjdzie jego kolej n

Spidergedon - EGMONT

 


Dziedziczący zostali pokonani i choć nie zostali unicestwieni to nie ma już żadnego zagrożenia z ich strony. Ale czy oby na pewno? Cóż życie pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych, a nawet drobne błędy potrafią wszcząć wielkie zagrożenie. Tak jest i tutaj – Dziedziczący uwolnili się z radioaktywnej planety i stanowią zagrożenie dla Spider-Mana. I to nie jednego, dla całego Spiderversum!

„Spidergedon” podzielony jest na dwie części. W pierwszej z nich poznajemy krótkie przygody pajęczych bohaterów, które wprowadzają ich do wydarzeń głównej fabuły. Są to m.in. Spider-Punk, Norman Osborn z ziemi 44145, Ben Parker i kilku innych. Poziom przedstawionych historii jest… hmm różny. Część z nich była naprawdę ciekawa i zainteresowała mnie daną postacią, inne zaś czytałem powoli i nie wciągnęły mnie za bardzo. Najważniejsza jest jednak druga część, czyli główna fabuła eventu. Tutaj już jest tylko i wyłącznie ciekawie, wiele się dzieje, nie wieje nudą, a każda kolejna strona jest czytana z przyjemnością. Co prawda fabuła nie jest jakaś wybitna i nie wprowadza nagle elementów, które powywracają Spiderversum do góry nogami, jednak wciąga czytelnika i oferuje mu sporą dawkę dobrej zabawy. Ogromną zaletą jest ukazanie tego, jak zupełnie odmienny charakter może reprezentować każdy z pajączków. Widać to w ich zachowaniu, podejściu do rozwiązywanego problemu, częstej wymiany zdań między bohaterami. Jednocześnie miałem wrażenie, że niektórych postaci mogłoby tutaj nie być, bo niewiele wniosły i były zapychaczem. Owszem ich obecność ukazuje skalę problemu oraz zagrożenia jaki niosą ze sobą Dziedziczący, jednak jeżeli już jakaś postać się pojawia to wolałbym żeby miała konkretny wpływ na wydarzenia, zamiast pojedynczej wypowiedzi czy jednego ciosu podczas walki.

Nie zmienia to jednak faktu, że „Spidergedon” oceniam bardzo pozytywnie i z chęcią poznałbym więcej przygód takiej ekipy. Mimo pojedynczych nazwijmy to wpadek, całość prezentuje się naprawdę dobrze i z chęcią czytałem przedstawioną historię.

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji. 

https://www.facebook.com/swiatkomiksu
https://www.facebook.com/GalaktykaCzytelnika

https://www.instagram.com/egmont_polska/
https://www.instagram.com/swiatkomiksu


Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń