Przejdź do głównej zawartości

Polecane

Smerf, który czuł się odrzucony - recenzja - EGMONT

  Kolejny tom z serii „Smerfy i świat emocji” porusza niezwykle ważny temat odrzucenia przez społeczeństwo. Głównym bohaterem historii jest Smerf Słabeuszek. Powiedzieć o nim, że jest przeciętny to dużo, nie jest on ani silny ani zwinny, nie radzi sobie w zabawach z innymi Smerfami. Dla wielu mieszkańców wioski wystarczy to, aby odrzucić go od swojej grupy, nie brać pod uwagę w planach, wyśmiewać się z niego czy ignorować. Zachowania takie doprowadzą, że zrozpaczony Słabeuszek może sprowadzić na siebie i inne Smerfy wielkie niebezpieczeństwo. Komiks w dobitny sposób pokazuje czym jest i jak wygląda odrzucenie czy nawet prześladowanie. Dowiadujemy się jaki wpływ wyśmiewanie się i szyderstwa mogą mieć wpływ na inne osoby. Jak zawsze w tej serii komiksów na końcu zawarta jest obszerna porada dla rodziców napisana przez dziecięcą psycholożkę. Zawarto w niej m.in. informacje jak rozmawiać z dzieckiem, co czuje osoba prześladowana, czym jest prześladowanie itp. Kolejny raz napiszę, że ta

Batman: Metal - EGMONT

 


„Batman: Metal” to kolejny tytuł z serii komiksowych Deck Buildingów w Polsce wydawanych za sprawą wydawnictwa EGMONT. Tym razem przenosimy się do mrocznego uniwersum, w którym musimy przeciwstawić się potężnym przeciwnikom.

Gra swoją mechaniką nie odbiega od typowego deck buildinga, ot pięć kart w banku, zaczynamy z talią startową za pomocą której kupujemy inne karty itp. Każdy kto grał w tytuły tego typu szybko się odnajdzie i nie będzie miał problemu z zasadami. „Batman: Metal” ma jednak kilka zasad, które powodują, że tytuł ten jest ciekawszy i atrakcyjniejszy od innych.


Jedną z cech gier z tej serii jest fakt, że każdy z graczy ma przypisanego bohatera, który daje nam w rozgrywce dodatkowe możliwości. Podobnie jest i tutaj, jednak na samym początku rozgrywki nie możemy mieć Batmana. Jest on bowiem uwięziony przez Batmana, który się śmieje. Jest jednak szansa na uwolnienie go i dodanie do swojej drużyny. Gracz, który w trakcie rozgrywki pokona Superłotra uwalnia jednego z bohaterów spod władzy wspomnianego Batmana, który się śmieje. Ale skoro możemy uratować bohaterów to również mogą być oni uwięzieni. Dzieje się tak w momencie gdy w jednej turze zagrywamy dwie karty słabości. W momencie tym jedna z nich trafia na stałe do naszej talii punktowanej, druga wraca na stos Słabości, a nasz bohater trafia do „więzienia”. W tym momencie gracz losuje nową postać za pomocą której używamy w grze. Zabieg uwalniania/więzienia superbohaterów to ciekawy smaczek, który dodaje adrenaliny w rozgrywce. Z jednej strony jest ryzyko, że możemy stracić ciekawą i mocną postać, z drugiej szybkie pokonanie Superłotra pozwala nam powiększyć swoją drożynę co pozwoli na większy manewr ruchów w swojej kolejce.

Zamiast kart Kopniaków znanych w „Pojedynku bohaterów” mamy tutaj wyłomy, które poza mocą dją nam możliwość niszczenia kart słabszych i przynoszących negatywny skutek. Karty te naprawdę się przydają, szczególnie przy większej ilości graczy, kiedy Słabości zaczynają trafiać do naszych talii hurtowo. Jest jednak pewien haczyk. Po zniszczeniu „negatywów” odrzucamy także kartę Wyłomu przez co tracimy ją z naszej talii.

W „Pojedynku Superbohaterów” pokonany Superłotr trafiał do talii gracza, który z nim zwyciężył. W „Metalu” pokonany Superłotr daje nam „tylko” punkty na koniec gry. Poza tym gracz, który pokona antagonistę otrzymuje zapisaną na karcie nagrodę czyli nazwijmy to „wydarzenie”, które daje specjalne ptofity. Wydaje mi się, że zabieg ten jest znacznie ciekawszy niż poprostu wprowadzanie karty do talii. Znacznie lepiej pasuje to do klimatu gry, nigdy nie pasował mi fakt, że Superłotrzy trafiali do talii graczy.



Jeżeli chodzi o karty w banku to mam wrażenie, że efekty, które dają są znacznie ciekawsze i wnoszą więcej do rozgrywki niż w innych wersjach gry. Grając w „Batman: Metal” miałem wrażenie, że karty są bardziej różnorodne i przede wszystkim więcej wnoszą do rozgrywki. Interesujące są również metalowe karty, są one pokryte błyszczącą folią tworzącą metaliczny efekt. Tak naprawdę jest to tylko ciekawostka, która poprawia jakość wizualną, jednak cieszy oko.

„Batman: Metal” to klasyczny Deck Biuiding, który wykorzystuje najważniejsze cechy tej mechaniki, a do tego dokłada trochę od siebie. Co ważne te nowe elementy uatrakcyjniają rozgrywkę i pasują do klimatu gry. Nie ma tutaj zbędnego przekombinowania. Mi w ten tytuł grało się wyśmienicie, reszta moich współgraczy również jest zachwycona rozgrywką i klimatem tego tytułu.

Dziękuję Wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji. 

Komentarze

Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń